Muzealni giganci – słuszny kierunek, czy droga donikąd? - Portal historyczny Histmag.org | Moje Quo Vadis

Muzealni giganci – słuszny kierunek, czy droga donikąd? – Portal historyczny Histmag.org

Wojna w Syrii. Zachód nie ma planu na atak odwetowy – Polityka
13 kwietnia 2018
Trójmiejskie projekty rywalizują o granty. Wesprzyj je; pociąg do miasta, koksownik, filmowy ogród na bliskiej, schronisko dla roślin, mewka otwarta przestrzeń, nowy port, teatr gdynia główna, fundacja klinika kultury, festiwal teatralny, minikoncerty, koncerty z koksownika, spotkania konstruktorów, fablab, bartosz zimniak, cyryl sochacki, grzegorz kujawiński, koksownik’and’roll
13 kwietnia 2018
Pokaż wszystko

Muzealni giganci – słuszny kierunek, czy droga donikąd? – Portal historyczny Histmag.org


Kiedy w 2004 roku otwierano Muzeum Powstania Warszawskiego, zachwytom nad zastosowanymi tam formami muzealnymi nie było końca. O ile dyskutowano nad treścią i przesłaniem wystawy, o tyle na ogół nie kwestionowano nowoczesności tej placówki i świeżości w sposobie prezentacji historii, tak odbiegającym od tego, z czym wówczas kojarzyły się muzea.

Muzeum Powstania Warszawskiego było bowiem instytucją, która zasadniczo zmieniała wyobrażenia o tym, jaki jest zakres działalności tego typu instytucji kultury. Nie tylko gromadziło zbiory i je prezentowało, ale prowadziło także szeroko zakrojoną działalność edukacyjną czy akcje społeczne i popularyzatorskie, a także inicjowało różne przedsięwzięcia kulturalne – koncerty, filmy. Stało się zatem instytucją totalną, która hołdowała zasadzie opowiadania o historii wszędzie, wszystkim i na wszelkie możliwe sposoby. Na tle innych placówek muzealnych ta szeroka działalność musiała wzbudzać podziw, dostrzegany także na politycznych salonach.

Po zwycięstwie Lecha Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich okazało się, że muzea mogą stanowić też istotny kapitał polityczny. Wszak to on – jeszcze jako prezydent Warszawy – stał przede wszystkim za otwarciem w 2004 roku MPW, co niewątpliwie wpłynęło na jego popularność i odbiór społeczny. Na fali chęci zbijania politycznego kapitału podejmowane były decyzje o powstaniu Muzeum Historii Polski, a później także Muzeum II Wojny Światowej czy Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. Oczywiście motywacje nie deprecjonują wagi tych inicjatyw. Każda z tych placówek miała swoje głębokie uzasadnienie nie tylko polityczne, ale także kulturowe i społeczne. Wola polityczna pozwoliła im zaistnieć.

Sala Małego Powstańca w Muzeum Powstania Warszawskiego (fot. Adrian Grycuk, opublikowano na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska).

Moda na giganty

Ta sama moda sprawiła, że pomysłów na nowe muzealne giganty jest coraz więcej. Przeobrażenia w Muzeum II Wojny Światowej, plany Muzeum Bitwy Warszawskiej, Muzeum Żołnierzy Wyklętych, Muzeum Getta Warszawskiego, publicystyczna idea Muzeum Polokaustu to tylko kilka przykładów myślenia o muzealnictwie, jakie dziś dominuje wśród polityków. Budowanie nowych instytucji pozwala na rozgłos i manifestację chęci prowadzenia polityki silnie tożsamościowej. Inna sprawa, że większość z tych projektów zastyga na etapie idei i budowy struktur. W toku realizacji albo odchodzą do lamusa, albo do momentu otwarcia pierwszej wystawy stałej pochłaniają grube miliony złotych.

Koszt budowy Muzeum II Wojny Światowej to prawie 500 mln zł, 320 mln kosztowało stworzenie Muzeum Historii Żydów Polskich (choć warto zaznaczyć, że blisko połowę tej kwoty pozyskano od prywatnych fundatorów). Sumy te z pewnością przebije wciąż nieotwarte Muzeum Historii Polski, którego koszty budowy na ten moment szacuje się na niemal 700 mln złotych! Warto jednak podkreślić, że każde z tych muzeów tworzone było od podstaw i gigantyczną część środków pochłaniały budynki. Sama aranżacja wystaw stałych stanowiła zaledwie część tych kosztów. W przypadku POLIN było to około 145 mln, zaś Muzeum II Wojny Światowej 40 mln.

Pieniądze te przekładają się oczywiście na atrakcyjność tych miejsc i rozwiązania, jakie są w nich stosowane. Potężne dekoracje, rekonstrukcje, dobór i sposób ekspozycji pamiątek historycznych – wszystko to wpływa na pozytywny odbiór, co ma przełożenie na popularność wśród zwiedzających. Rocznie Muzeum Powstania Warszawskiego odwiedza około 0,5 mln gości, POLIN zaś 350 tys.

Paradoksalnie rekordzistami nie są jednak wcale te placówki. W 2014 roku rekordzistą był Pałac w Wilanowie, który zgromadził ponad 2,6 mln zwiedzających. W zestawieniu dziesięciu najchętniej odwiedzanych muzeów w 2014 roku MPW zajęło 7. miejsce, zaś świeżo otwarte MHŻP 10. pozycję. Widać zatem, że choć nowoczesność gigantów muzealnych ma swoją moc przyciągającą, to nadal wśród turystów większą estymą cieszą się miejsca historyczne.

muzeum historii żydów polskich polin Gmach Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie od strony ulicy Zamenhofa (fot. Wojciech Kryński, opublikowano na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska).

Szara rzeczywistość

Nowe inwestycje muzealne tworzą oczywiście pewną wartość dodaną w pojmowaniu muzealnictwa. Podobnie jak Muzeum Powstania Warszawskiego są instytucjami totalnymi, w których gromadzenie zbiorów i ich prezentacja to tylko niewielka część podejmowanych działań. Takiej działalności sprzyjają budżety roczne oscylujące od 20 do 30 mln złotych. Dla władz publicznych, które poprzez swoje dotacje nadal są głównymi mecenasami tego typu instytucji kultury, takie giganty stają się wzorem prowadzenia działalności muzealnej. Sęk w tym, że rzadko które muzeum w Polsce może sobie na tak duże budżety pozwolić.

Szacuje się, że w naszym kraju istnieje około 900 muzeów, z czego zdecydowana większość to placówki samorządowe. Według GUS-u w 2015 roku samorządy opiekowały się 581 muzeami. Czy jest ich za dużo? Niekoniecznie. Według statystyk w Polsce na 100 tys. mieszkańców przypadają 2 muzea. W Chorwacji jest ich 6, na Łotwie 7, a w Szwajcarii… 14.

Koszty utrzymania polskich muzeów w 2015 roku wynosiły około 600 mln złotych, czyli średnio… około miliona na placówkę. Takich jednostek prowadzonych lub współprowadzonych przez władzę centralną było w tym czasie 62, z dotacją na poziomie 273 mln, czyli około 4 mln zł na placówkę. W muzeach państwowych procent dotacji do działalności szacowany jest na koło 71%, w muzeach samorządowych ponad 80%.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy e-booka „Z historią na szlaku. Zabytki w Polsce, które warto zobaczyć”:

Autor: praca zbiorowa (red. T. Leszkowicz)
Tytuł: „Z historią na szlaku. Zabytki w Polsce, które warto zobaczyć”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]

ISBN: 978-83-65156-16-7

Stron: 103

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

7,9 zł

(e-book)


Zobacz też nasze pozostałe e-booki!



Źródło: Magazyn Historyczny