Opera o Polsce – multimedialnie i bez śpiewu
29 września 2016
Numer #16
13 października 2016

Poszukiwanie punktów wspólnych


Zgodnie z obietnicą, Sacrum Profanum umiejętnie dawkuje napięcie. Krok po kroku, poczynając od muzyki leżącej u styku nowej klasyki i gatunków nieakademickich, przez kompozycje uznawane dziś za kamienie milowe muzyki XX-wiecznej, zapoznane i oswojone, przez dzieła młodych twórców, którzy poszukują brzmień i narracji, aż po radykalną awangardę eksperymentującą nie tylko z dźwiękiem jako takim, ale i jego percepcją, badając granice i muzyki, i słuchacza. Krakowski festiwal Sacrum Profanum osiągnął właśnie ten punkt. A przecież to dopiero półmetek – przed nami jeszcze trzy opery i dwa występy Mike’a Pattona!

Pierwszego wieczoru sercami słuchaczy zawładnął kolektyw (a może lepiej: grupa artystów i przyjaciół?) Bedroom Community, który od dekady z powodzeniem szuka międzygatunkowych punktów stycznych. Dzień później w Sali Teatralnej Centrum Kongresowego byliśmy świadkami interesującego zestawienia – dwa utwory Luciana Berio zamknięte w klamrę dwóch kompozycji Marcina Stańczyka, w tym specjalnego zamówienia Sacrum Profanum some drops… Berio postawił na wirtuozerię solistów, tymczasem Stańczyk na grę przestrzenią, którą potęgowała w utworze some drops… koncertująca partia zdublowanych trąbek dochodząca z najmniej spodziewanych miejsc Sali.



Źródło: Prosto o Muzyce

Dodaj komentarz