Koncert dla przyjaciół, o których nikt nie wie
24 listopada 2016
MCC Mazurkas zaprasza na Sylwestra!
25 listopada 2016

Człowiek nie jest lalką. Czyli jak rozmontować „Dziadka do orzechów”


W Operze na Zamku niebawem premiera. Ale tym razem spektakl baletowy będzie różnić się znacznie od innych adaptacji „Dziadka do orzechów”. Przede wszystkim autor libretta i choreografii, autor inscenizacji, Karol Urbański oparł się na opowiadaniu E.T.A Hoffmanna, a nie – jak większość twórców – na uproszczonej wersji Aleksandra Dumas. Nie będzie choinki, a jedyny dowód, że jest Boże Narodzenie to gwiazdka na niebie. I wiele pytań, na które odpowiedź jest jedna. Ale o tym za chwilę.
 
– Zawsze zastanawiałem się, po co są bajki – mówił na konferencji prasowej Jacek Jekiel, dyrektor Opery na Zamku w Szczecinie. – Czy po to, żebyśmy wrócili do dzieciństwa, czy po to żebyśmy ze swoimi dziećmi przeżywali wchodzenie w dorastanie? A może bajki mają cudowną moc, która powoduje, że po prostu jesteśmy lepsi? Te pytania będą nam towarzyszyły na premierze. Rozmawialiśmy o tym spektaklu z Karolem Urbańskim już dawno i wtedy zrodził się pomysł, żeby zrobić NASZEGO „Dziadka”.
 
Dla Karola Urbańskiego, autora „Dziadka”, ten tytuł nie był jego faworytem, nie chciał go robić. – Ale gdy ten pomysł tu się pojawił, to zacząłem się zastanawiać, czym jest dla mnie „Dziadek”. Wszyscy go znamy, kojarzy się nieodłącznie z Bożym Narodzeniem. Walc Śnieżynek, walc kwiatów itd. Zacząłem się zastanawiać, jak tę konstrukcję rozmontować. Punktem wyjścia było oryginalne opowiadanie E.T.A Hoffmanna. U Hoffmanna tak do końca nie wiadomo, czy historia dzieje się w świecie ludzi, czy dzieje się w świecie lalek.
Dla Karola Urbańskiego podstawowe pytanie płynące z tego opowiadania, to co zrobić, by człowiek nie był marionetką, by mógł być człowiekiem. Choć niby odpowiedź na to pytanie jest banalna.
– Żeby być człowiekiem, trzeba kochać i być kochanym. Ale osiągniecie tego celu nie jest proste, dlatego nie będzie Walca Śnieżynek, nie będzie Walca Kwiatów (w warstwie muzycznej będzie – dop. red.), bo kluczem dla mnie było, by przekazać ideę Hoffmanna –dodaje Karol Urbański.
 
Jerzy Wołosiuk, kierownik muzyczny spektaklu podkreślił, że partytura jest wykonywana kompletnie, ale materiał jest bardzo trudny dla orkiestry. – To, co jest najistotniejsze u Czajkowskiego i w ogóle w baletach, to żeby muzyka nakręcała tancerzy, oni muszą z niej czerpać energię. Mam nadzieję, że będzie to spójny spektakl, opowiadający świetną historię i że będzie go można oglądać z otwartymi ustami.
 – Już ten spektakl lubię i zrobiłem go tak, jak chciałem go zrobić – dodał na koniec Karol Urbański.


Z lewej – Jerzy Wołosiuk, z prawej – Karol Urbański

 

{Magdalena Jagiełło; red.: KAW}



Źródło: Prosto o Muzyce

Dodaj komentarz