Artyści odzyskają kontrolę nad swoimi dziełami – Trump podpisał Music Modernization Act

Inter>CAMERATA odkrywa zapomniane arcydzieła | Prostoomuzyce
6 października 2018
Nadświetlna prędkość Auksodrone | Prostoomuzyce
21 października 2018
Pokaż wszystko

Artyści odzyskają kontrolę nad swoimi dziełami – Trump podpisał Music Modernization Act


Jak się okazuje – nie tylko w Europie pracowano nad nowym prawem autorskim w świecie cyfrowym. Przedwczoraj nastąpiło uroczyste podpisanie przez Prezydenta USA ustawy zwanej “Music Modernization Act”.

Zgodnie z nowym prawem uregulowany został system płacenia tantiem dla twórców i artystów obecnych w serwisach streamingowych, takich jak Spotify, Tidal czy Pandora – donosi STX Music Solutions, firma, której właściciel Stanisław Trzciński jest mocno zaangażowany, wraz z instytucjami zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, we wprowadzenie przepisów regulujących wynagradzanie twórców i wykonawców z tytułu odtworzeń w sieci – tak w dużym skrócie.

W Europie 12 września przyjęto dyrektywę o prawie autorskim – piszemy o tym w Presto #22, w artykule „Nasze niezbywalne prawa”. Tymczasem w Stanach Zjednoczonych…

„Niektórzy artyści byli wykorzystywani od lat, ale to się już zmieniło – dzięki Trumpowi. Możecie w to uwierzyć?” – powiedział Donald Trump. Podczas uroczystości obecnych było wielu artystów, m.in. Kid Rock i muzycy zespołu Beach Boys. Także Kanye West odwiedził Biały Dom dziękując za nowe prawo. „Dziękujemy członkom Kongresu, którzy przez ostatnie kilka lat bronili tej kwestii, wprowadzając prawo muzyczne do XXI wieku” – oświadczyli amerykańscy artyści, komentujący wprowadzenie nowego prawa.

To bardzo ciekawy zwrot w akcji i historyczna chwila dla przemysłu muzycznego. Na razie amerykańskiego, ale czekamy przecież także na nasze nowe prawu europejskie. Być może pamiętacie co pisaliśmy przy okazji przegłosowania przez Parlament Europejski w Strasburgu 12 września br. przesłania projektu nowej dyrektywy UE (na temat nowego prawa autorskiego w internecie) do dalszych prac w UE: „To proces dziejowy. Obie strony potrzebują siebie. Są skazane na działanie razem. Nie ma portali bez treści, nie ma kultury bez internetu. Cywilizujemy ten rynek jak pomad 100 lat temu stało się to w radiu, a później w telewizji. Głosowanie „za” jest wielkim sukcesem kultury europejskiej, ale i użytkowników internetu, no i oczywiście twórców, artystów, wykonawców, aktorów, naukowców i dziennikarz z rozmaitych dziedzin. Wciskali nam kity o cenzurze i filtrowaniu, tymczasem dzięki UE odzyskujemy jakąkolwiek kontrolę nad treściami, na których setki miliardy dolarów zarabia kilku amerykańskich gigantów internetu. Zapanujemy także nad ich cenzurą, zmusimy do raportowania używając urządzeń, które mają. Normalni użytkownicy nadal będą mogli robić to, co dotąd. Start-upy i małe firmy też zostaną ochronione. Nie udało się korporacjom, takim jak Google zablokować pracy nad nowym prawem. Wywalić tematu do kosza na lata. Nie wzniecili też rewolucji wśród młodych, chociaż próbowali setkami fake newsów. Nie wyszli na ulice.

Projekt trafi teraz do dalszych prac wg przegłosowanych wytycznych, a na początku roku finalne głosowanie. Ale dzisiaj uzyskane ponad 2/3 PE z dużym zapasem wróży ostateczny sukces.” A teraz, po tej dosyć niespodziewanej decyzji Białego Domu, chociaż dotyczy ona wyłącznie muzyki i głównie serwisów streamingowych, można śmiało powiedzieć, że ów dziejowy proces naprawdę się dzieje na naszych oczach. Równolegle – tu w Europie i tam w USA. Słabo?

Źródło: STX Music Solutions

 



Źródło: Prosto o Muzyce