Inter>CAMERATA odkrywa zapomniane arcydzieła | Prostoomuzyce

“Mycielski. Szlachectwo zobowiązuje” – nowa publikacja PWM
29 września 2018
Artyści odzyskają kontrolę nad swoimi dziełami – Trump podpisał Music Modernization Act
14 października 2018
Pokaż wszystko

Inter>CAMERATA odkrywa zapomniane arcydzieła | Prostoomuzyce


W 2002 r. wrocławski klarnecista i dyrygent, Jan Jakub Bokun, zainicjował CLARIMANIĘ – festiwal klarnetowy, którego formuła obejmuje koncerty, lekcje mistrzowskie, wykłady, prezentacje multimedialne, spotkania z artystami oraz wystawy instrumentów i akcesoriów muzycznych.

W szybkim tempie regionalne wydarzenie, jakim początkowo była CLARIMANIA, ewoluowało w stronę prestiżowego, międzynarodowego festiwalu poświęconego instrumentom dętym drewnianym. Przez kilka dni Wrocław gromadzi zarówno najwybitniejszych światowych dęcistów, jak i młodych adeptów sztuki muzycznej, prezentujących melomanom bogaty, choć zazwyczaj mało znany szerszej publiczności repertuar.

Umiłowanie kameralistyki, a także idea ożywiania zapomnianych arcydzieł muzyki kameralnej i orkiestrowej oraz odkrywania nowych jakości w znanych, a przez to spowszedniałych kompozycjach skłoniły Bokuna do zapoczątkowania w 2013 r. kolejnego projektu: Odkrywamy zapomniane arcydzieła-(Re)discovering forgotten masterpieces. Do jego realizacji artysta powołał do życia orkiestrę Inter>CAMERATA złożoną z młodych, ale doświadczonych już solistów, kameralistów i muzyków orkiestrowych. Jesienią 2014 r. ukazała się płyta podsumowująca projektowe działania. Jej dominantę stanowiły wybrane pieśni Karłowicza i Sonety miłosne Bairda w interpretacji Marcina Bronikowskiego. Muzyczny obraz różnorodnego, choć w jednakowym stopniu pozwalającego na wyeksponowanie szerokiej gamy możliwości wykonawczych, brzmieniowych i ekspresyjno-kolorystycznych repertuaru orkiestry kameralnej dopełniły utwory Czajkowskiego, Pucciniego, Zeljenki, Gąsieńca i Álvareza.

A ten album  (Re)discovering woodwind  masterpieces  – łączy oba przedsięwzięcia. Materiał został zarejestrowany podczas pierwszego, wieczornego koncertu Międzynarodowego Festiwalu Klarnetowego CLARIMANIA 2016, zatytułowanego Wieczór gwiazd, inaugurującego cykl Inter>CAMERATA w Europejskiej Stolicy Kultury Wrocław 2016. Zabrzmiały wówczas: Serenada d–moll op. 44 na instrumenty dęte, wiolonczelę i kontrabas Antonina Dvořáka, Koncert Es–dur op. 109 na saksofon i orkiestrę smyczkową Aleksandra Głazunowa oraz Sinfonia concertante KV 297b na obój, klarnet, fagot, róg i orkiestrę Wolfganga Amadeusza Mozarta. Trzy arcydzieła, w których następuje genialne zespolenie elementu brzmieniowego i formalnego, napisane dla mistrzowskich wykonawców, odznaczające się szczególną wrażliwością na wyeksponowanie indywidualności każdego z instrumentów, wydobycie jego specyfiki, przy jednoczesnym uwypukleniu możliwości współpracy.

Najstarszy chronologicznie utwór, napisana w 1778 r. w Paryżu Sinfonia concertante KV 297b W.A. Mozarta, powstał na zamówienie Josepha Legrosa, dyrektora artystycznego Concerts spirituels. Partie solowe przeznaczone były dla największych wirtuozów najważniejszej wówczas orkiestry Europy, czyli orkiestry mannheimskiej: flecisty Johanna Baptisty Wendlinga, oboisty Friedricha Ramma, fagocisty Georga Wenzela Rittera oraz współpracującego z mannehimczykami waltornisty Jana Václava Sticha (znanego jako Giovanni Punto). Do paryskiego prawykonania jednak nie doszło, a autograf dzieła zaginął. Odnaleziona w 1868 r. przez Otto Jahna (za sprawą którego weszła również do katalogu Köchla) wersja na obój, klarnet, róg i fagot, wciąż wzbudza ożywione dyskusje muzykologiczne dotyczące autentyczności wszystkich elementów dzieła. Wyrazistość partii solowych, ich wewnętrzna plastyka, sposób współdziałania instrumentów i budowania napięcia, zestawienie dialogów i kontrastów z harmonijną współpracą całej czwórki, multiplikacja tematów, bogactwo barw, operowanie oddechem muzycznej frazy oraz okazałość wirtuozowskich wypowiedzi zdają się nie pozostawiać wątpliwości, że partytura kwartetu solistów wyszła spod ręki Mozarta.

Sto lat później inne dzieło genialnego salzburczyka, Serenada B–dur KV 361, stało się inspiracją dla Antonina Dvořáka do skomponowania Serenady d–moll op. 44. Nakreślony w ciągu zaledwie czternastu dni utwór, dedykowany Louisowi Ehlertowi w podziękowaniu za wcześniejszą promocję Tańców słowiańskich, został ukończony w styczniu 1878 r. Prawykonanie, będące jednocześnie debiutem dyrygenckim kompozytora, odbyło się 17 listopada tego samego roku w Pradze, z udziałem muzyków tamtejszej orkiestry filharmonicznej. Rok później Serenada doczekała się wydania w berlińskiej oficynie Nikolausa Simrocka. Dvořák nawiązał do dworskiej muzyki plenerowej z czasów klasycyzmu (m.in. poprzez rozpoczęcie dzieła marszem i powrót do niego w części finałowej, sielankowy nastrój, bogactwo i śpiewność inwencji melodycznej), dodając typowo czeskie akcenty (np. menuet kojarzony jest z podobnym w charakterze czeskim tańcem zwanym sousedská, w środkowym odcinku drugiej części pojawia się furiant, a w dowcipnym finale – jako drugi temat – polka). W serenadzie Dvořáka, podobnie jak u Mozarta, żaden instrument nie jest traktowany jako koncertujący, ale każdy – zachowując swój charakter – ma szansę pokazać swoje wyróżniające właściwości.

Jednoczęściowy Koncert Es–dur op. 109 na saksofon i orkiestrę smyczkową Aleksandra Głazunowa, powstał w 1934 r. (u schyłku twórczej drogi hołdującemu ideałom rosyjskiej szkoły narodowej kompozytora), na zamówienie jednego z najwybitniejszych saksofonistów wszech czasów – Sigurda Raschera. Premiera miała miejsce 25 listopada tego samego roku w szwedzkim Nyköping. Kompozytor prawdopodobnie nigdy nie usłyszał utworu, ponieważ pierwsze wykonanie w Paryżu (w którym mieszkał przez ostatnie lata życia) odbyło się już po jego śmierci. Z listów Głazunowa wynika, że niezliczone możliwości brzmieniowe wynalazku Saxa, prezentowane przez wirtuozów saksofonu (szczególnie Mule’a i Raschera), intrygowały rosyjskiego kolorystę. Z charakterystycznym dla siebie mistrzostwem w posługiwaniu się pięknem dźwiękowych obrazów, stworzył dzieło wyrafinowane technicznie (szczególnie finałowe fugato uwieńczone zastosowaniem zapoczątkowanej przez Raschera techniki altissimo), wykorzystujące potencjał kantyleny w prowadzeniu narracji osadzonej na melodyczno-harmonicznych strukturach, naszpikowane subtelnymi odcieniami ekspresji. Koncert saksofonowy Głazunowa okazał się utworem ponadczasowym, zajmującym istotne miejsce w kanonie literatury saksofonowej.

Prezentowany repertuar, eksponujący bogactwo solistycznych możliwości instrumentów dętych udowadnia, że w pełni zasługują one na częstą obecność w programach najlepszych ośrodków muzycznych.

(RE)DISCOVERING WOODWIND MASTERPIECES
JBRecords 020-2

Mozart – Dvořák – Glazunov
Antonin Dvořák
(1841–1904) – Serenade op. 44 for winds, cello and double bass (1878)
            1. Moderato quasi marcia
            2. Menuetto. Tempo di minuetto
            3. Andante con moto
            4. Finale. Allegro molto
5. Alexander Glazunov (1865–1936) – Concerto for saxophone and strings in E–flat major op. 109 (1934)
Wolfgang Amadeus Mozart (1756–1791) – Sinfonia concertante KV 297b for oboe, clarinet, horn, bassoon and orchestra (1778)
            6. Allegro
            7. Adagio
            8. Andante con variazioni

Wykonują:
Paweł Gusnar
– alto saxophone
Jan Souček – oboe
Jan Mach – clarinet
Václav Vonášek – bassoon
Kateřina Javůrková – french horn
Inter>CAMERATA  Chamber Orchestra
Jan Jakub Bokun
– conductor

Emilia Dudkiewicz



Źródło: Prosto o Muzyce