Z letniego salonu Zygmunta Krauzego – klasyka fortepianowa na nowo już od lipca
26 czerwca 2020
Operowe matki w natarciu | Prostoomuzyce
4 lipca 2020

KFF: wyjątkowy jubileusz | Prostoomuzyce

Za nami 60. Krakowski Festiwal Filmowy, który w tym roku obchodził swój jubileusz, godnie choć… online. Filmy wyświetlano o danych godzinach na stronie festiwalu, Q&A odbywały się na platformach internetowych, dyskusje przeniosły się do facebookowej grupy, zaś gala z nagrodami, poprowadzona przez Macieja Stuhra, była transmitowana w serwisie YouTube.

I nawet jeśli nie mogło to w pełni zrekompensować odczuwalnego braku magicznego klimatu Krakowa i walorów oglądania filmów na dużym ekranie, to przecież doświadczenie to otworzyło przed nami wiele nowych możliwości. Pokazy nagle okazały się dostępne w całej Polsce, dzięki czemu powiększyło się grono odbiorców. Wiele osób bardzo pozytywnie skomentowało KFF w nowej odsłonie, pojawiło się też sporo zainteresowanych seansami online w przyszłości. Ponieważ jednak w salach kinowych zwykle panuje atmosfera nie do opisania – pełna oczekiwania na to, jak zareagują widzowie, organizatorzy festiwalu postanowili tak całkiem nie pozbawiać tej atrakcji swoich fanów i gdy tylko na powrót otworzono kina, podjęli decyzję o równoległych pokazach filmów nagrodzonych w przestrzeniach Kina pod Baranami. Aczkolwiek nieświadomość reakcji widzów, ich śmiechu, łez, zadziwienia wymagała dużo więcej niż zwykle w trakcie trwania wszystkich konkursów od jurorów. Jak przyznał członek jury Międzynarodowego Konkursu DocFilmMusic pod przewodnictwem Stephena Nomury Schible’a (USA) i z udziałem Rachel Leah Jones (USA/Izrael) Leszek Możdżer, w zaciszu domowym oglądał konkursowe dokumenty muzyczne w całkowitym skupieniu, nie sugerując się niczyją opinią. Ostatecznie w kategorii tej wygrała „Perła pustyni” (reż. Pushpendra Singh, Indie/Korea Południowa), którą doceniono za „liryczną kinową celebrację dziedzictwa muzycznego i ludzkiego głosu”. „Perła pustyni” była i naszym redakcyjnym faworytem, z uwagi na wyjątkowo artystyczne stworzenie przestrzeni dla zasłuchania się w pięknie unikatowej, tradycyjnej muzyki, przy jednoczesnej obserwacji fascynującej kultury Manganiarów”.

Najczęściej nagradzanym filmem festiwalu był „Wieloryb z Lorino” Macieja Cuskego, dokument, który otrzymał aż trzy nagrody: Srebrny Róg dla reżysera filmu o wysokich walorach artystycznych, Nagrodę Prezesa Stowarzyszenia Filmowców Polskich za montaż dla Katarzyny Orzechowskiej oraz nagrodę dla najlepszego producenta polskich filmów krótkometrażowych i dokumentalnych, ufundowaną przez Krajową Izbę Producentów Audiowizualnych dla Mikołaja Pokromskiego i Aldony Pokromskiej. Jury Międzynarodowego Konkursu Filmów Dokumentalnych swój wybór uzasadniło następująco: „Otrzymuje Srebrny Róg za doświadczenie głębi, w którym metaforyczne obrazy i dźwięk pozwalają nam zanurzyć się w rzeczywistość rdzennej syberyjskiej wioski położonej w odległym i zapomnianym zakątku Rosji. (…) Ten wyjątkowy film w piękny sposób przedstawia kulturowy związek pomiędzy człowiekiem a środowiskiem i paradoksalnie pokazuje nam, że mężczyźni, którzy polują na zagrożone wieloryby, aby przeżyć, również należą do gatunku na granicy wymarcia”. „Wieloryb z Lorino” to film niespieszny, pełen zadumy, autentyzmu, konfrontujący los człowieka z naturą, z którą odwiecznie jest zespolony, a wszystko to przy dźwiękach potęgującej tajemniczy nastrój filmu muzyki Michała Jacaszka.


Cienie bez słońca

Srebrny Róg dla reżysera filmu o tematyce społecznej otrzymał z kolei Mehrdad Oskouei za „Cienie bez słońca” (Iran/Norwegia), który „z precyzją, autentycznością, wrażliwością i kreatywną elegancją przedstawił dramatyczne historie o przemocy domowej, ukrytych traumach oraz zbiorowej odpowiedzialności patriarchalnego społeczeństwa”. „Cienie bez słońca” to jednocześnie poruszająca opowieść o kobietach, które zdecydowały się wyrazić sprzeciw przeciwko tyranii i niesprawiedliwości, pomimo wątpliwości moralnych i ogromnej ceny, jaką przyszło im za swoje czyny zapłacić, zapis wyznań świadczących o niezwykłej więzi matek i córek.

Główną nagrodę w konkursie wręczono Radu Ciorniciucowi za film „Acasa, mój dom” (Rumunia/Finlandia/Niemcy) za „nadzwyczajną i złożoną historię przedstawioną z perspektywy dzieci w rodzinie romskiej. (…) Bardzo rzadko się zdarza, że w jednym filmie dokumentalnym, takim jak ten, udaje się z sukcesem przeanalizować i zgłębić tak wiele ważnych aspektów ludzkiej kondycji w ramach jednej pięknie opowiedzianej historii”. Film ten mógł się podobać szczególnie tym, którzy odczuwają konflikt natury i cywilizacji, bezradność w walce o tożsamość i wolność w obliczu szybko zmieniającej się cywilizacji. Nieprzypadkowe mogą być też skojarzenia z losami Papuszy… Film ten stawia wiele pytań, które wciąż pozostają aktualne, szczególnie w rumuńskiej rzeczywistości.

W Konkursie Polskim Grand Prix i statuetkę Złotego Lajkonika otrzymał Tomasz Wolski za wyjątkowo istotny z perspektywy polskiej „Zwyczajny kraj”, dokument w całości stworzony z materiałów archiwalnych aparatu bezpieczeństwa PRL, które cudem ocalały i które udostępnił twórcom Instytut Pamięci Narodowej. Jury, któremu przewodniczyła Magdalena Łazarkiewicz, uzasadniło swój wybór krótko: „za doskonałość warsztatową filmu, który – unikając pułapki publicystyki – ukazuje, jak niepostrzeżenie zło wkrada się w codzienne życie”.

Najlepszym filmem dokumentalnym konkursu polskiego został natomiast ogłoszony „Synek”, którego reżyser Paweł Chorzępa otrzymał Srebrnego Lajkonika za „przejmującą opowieść o relacji syna i ojca, ukazaną z niezwykłą wrażliwością wizualną”. Dokument ten ma także wartość społeczną, ukazuje rodzinę z problemem alkoholowym, konsekwencje rozdzielenia rodziny i trudnego dorastania w domu dziecka. Srebrny Lajkonik trafił do Darii Kopiec za najlepszy polski film animowany – satyryczne „Własne śmieci” oraz do Damiana Kocura za krótkometrażową fabułę „Dalej jest dzień”, czarno-białą produkcję z naturszczykami w rolach głównych, ukazanymi na tle polskiej prowincji w dobie kryzysu uchodźczego.


Zwykły facet

Wręczono także nagrody w Międzynarodowym Konkursie Filmów Krótkometrażowych pod przewodnictwem Jana Komasy. Grand Prix – Złotego Smoka otrzymała Shoko Hara za animowany dokument „Zwykły facet” (Niemcy), zaś Srebrnego Smoka – Alex Evstigneev za dokument „Złote guziki” (Rosja), Konstantin Bronzit za animację „On nie może żyć bez kosmosu” (Rosja) oraz Madeleine Sims-Fewer i Dusty Mancinelli za fabułę „Pyza” (Kanada). Szerzej o tym konkursie KFF piszemy TUTAJ

Nagrodę publiczności otrzymał norweski dokument „Autoportret” w reżyserii Margreth Olin, Katji Hogset i Espena Wallina. Film wyróżniono także nagrodą Jury Międzynarodowej Federacji Krytyków Filmowych (FIPRESCI) i rekomendacją KFF do Europejskiej Nagrody Filmowej. Do Europejskiej Nagrody Filmowej rekomendowano także dokument „Punta Sacra” (reż. Francesca Mazzoleni, Włochy) oraz wspomniane wcześniej „Złote guziki”.

Ponieważ KFF oprócz nagród głównych w poszczególnych kategoriach przewiduje również wyróżnienia, w tym roku powędrowały one do twórców filmów: „Hey! Teachers!” (Rosja), „Dad, You’ve Never Had” (Polska), „Nina” (Bułgaria), „Uścisków twoich mi potrzeba” (Polska), „White Riot” (Wielka Brytania), „Pollywood”, „Jestem tutaj”, „Noamia”.

Szczegółowe informacje o przyznanych wyróżnieniach dostępne na stronach KFF:

https://www.krakowfilmfestival.pl/nagrody-kff-industry-i-wyroznienia-kra…


xABo: Ksiądz Boniecki

Wśród innych nagród znalazły się m.in.: Nagroda im. Macieja Szumowskiego za szczególną wrażliwość na sprawy społeczne dla Aleksandry Potoczek i film „xABo: Ksiądz Boniecki” (Polska), nagroda Jury Studenckiego dla wcześniej wspominanych „Cieni bez słońca”, nagrody Doc Lab Poland 2020 dla projektów prezentowanych na Docs To Start oraz Docs To Go oraz nagroda pod patronatem Stowarzyszenia Autorów Zdjęć Filmowych za najlepsze zdjęcia, ufundowana przez Coloroffon Film i Naima Film dla Kamila Małeckiego za film „Ostatnie dni lata” (Polska). Co ciekawe, w „Ostatnich dniach latach” grała Julia Kuzka, którą wyróżniono za kreację aktorską zarówno w tym filmie, jak i w „Alicji i żabce”.

Warto pamiętać, że Krakowski Festiwal Filmowy jest na ekskluzywnej liście wydarzeń kwalifikujących do nagrody Amerykańskiej Akademii Filmowej w kategoriach krótkometrażowych (fabuła, animacja, dokument) oraz pełnometrażowego filmu dokumentalnego, a także rekomenduje do wspomnianej Europejskiej Nagrody Filmowej w tych samych kategoriach.

Łącznie podczas tegorocznej edycji przyznano 33 nagrody i wyróżnienia o wartości 225 000 zł. Nas natomiast cieszy, że w ciągu 8 festiwalowych dni, podczas 230 filmowych seansów, pokazane zostały 172 najnowsze filmy dokumentalne, animowane i krótkometrażowe fabuły z całego świata, które obejrzało ponad 40 000 widzów!

Po seansach odbyło się 65 spotkań Q&A z twórcami, które w trakcie festiwalu zostały wyświetlone ponad 27 tys. razy. Rekordową frekwencją cieszyło się transmitowane spotkanie z księdzem Adamem Bonieckim, które w czasie rzeczywistym oglądało ponad 500 osób. Spośród 172 filmów zaprezentowanych na tegorocznym festiwalu 50 było światowymi premierami, 16 premierami międzynarodowymi, a 79 premierami polskimi. Wirtualnie odwiedziło Kraków prawie 200 przedstawicieli festiwali z całego świata, w tym programerzy i dyrektorzy takich wydarzeń, jak Berlinale (Sergio Fant, Anna Henckel-Donnersmarck), Festiwal Filmowy w Cannes (Wim Vanacker), Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Wenecji (Enrico Vannucci), Sundance (Ania Trzebiatowska, Mike Plant), Hot Docs (Shane Smith) czy IDFA w Amsterdamie (Joost Daamen). Pojawili się przedstawiciele filmowych organizacji z niemal wszystkich kontynentów: Europy, obu Ameryk, Azji, Australii, a nawet Antarktydy! Akredytowani goście w ramach intensywnego programu KFF Industry odbyli ponad 900 indywidualnych spotkań branżowych oraz odtworzyli festiwalowe filmy w przygotowanej do tego celu wideotece ponad 7000 razy. Oby tak dalej!

Wszystkim zwycięzcom serdecznie gratulujemy, a od siebie dodamy tylko, że mimo ogromnej liczby nagród, nam kilku wciąż brakuje! Dwa polskie dokumenty: „Między nami” w reżyserii Doroty Proby czy „Tygrysice menopauzy” w reżyserii Henryka Dederki to dokumenty, które w naszym odczuciu zdecydowanie powinny były wyjechać z jakimiś nagrodami. Ale możliwe, że w tym wypadku, przy tak mocnej konkurencji, za wyróżnienie należy już uznać sam fakt znalezienia się w oficjalnej selekcji. Tym razem po prostu wygrały być może mniej uniwersalne, za to bardziej kontrowersyjne tematy oraz odważny sposób ich ukazania.

(MB)

 

Źródło: Prosto o Muzyce

Dodaj komentarz