W romantycznym duchu [Koncert „Mistrzowie zza Odry” z cyklu „Fonie Lublina”]
13 sierpnia 2020
Zmarła Ewa Demarczyk | Prostoomuzyce
15 sierpnia 2020

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przeznacza 400 mln zł na wsparcie dla instytucji kultury [rozmowa z autorką projektu Elżbietą Wrotnowską-Gmyz]

W zeszłym tygodniu Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego powołało Fundusz Wsparcia Kultury. 400 mln zł otrzymają samorządowe instytucje kultury, NGO-sy i przedsiębiorcy prowadzący działalność kulturalną w dziedzinie teatru, muzyki i tańca. O proponowanych rozwiązaniach i sytuacji artystów i instytucji kultury podczas pandemii koronawirusa z autorką projektu, dyrektorką  Instytutu Teatralnego im. Zbigniewa Raszewskiego, Elżbietą Wrotnowską-Gmyz rozmawia Maria Nowrot.

Maria Nowrot: Czy przy opracowywaniu programu pomocowego pytano o zdanie instytucje kulturalne i artystów? Czy głosy ze środowiska były spójne, czy raczej trzeba było wybrać, komu i jak pomagać?

Elżbieta Wrotnowska-Gmyz: Już w maju Instytut Teatralny zainicjował powstanie zespołu eksperckiego ds. sytuacji środowiska teatralnego w czasie pandemii koronawirusa, zdając sobie sprawę z tego, w jak trudnej sytuacji znalazło się środowisko teatralne – i szerzej: artystyczne. Wcześnie, bo już w kwietniu, zainicjowane zostały wspólnie z MKiDN i IMiT prace nad wytycznymi na czas odmrażania teatrów oraz rozpoczęliśmy poradnictwo – najpierw dla związków i stowarzyszeń twórczych, a następnie dla dyrektorów teatrów – z ekspertami: epidemiologiem, prawnikiem, specjalistą od prawa pracy i psychologiem. Wszystko po to, aby pomóc ludziom teatru w trudnym procesie wznowienia pracy w nowych warunkach sanitarnych. Ten temat jest kontynuowany w ramach pracy zespołu, który zebrał się pod koniec maja i z marszu rozpoczął prace nad najważniejszymi problemami, które ujawniły się w czasie pandemii. Ze strony członków zespołu sformułowano pytania i potrzeby dotyczące powstania programu rekompensującego teatrom utracone wpływy. Pamiętaliśmy, że ze strony wicepremiera ministra Piotra Glińskiego padła deklaracja uruchomienia takiego programu po ustaniu epidemii. Stworzenie propozycji w tym zakresie, efektywnych rozwiązań, było naszym najważniejszym – i pierwszym tak dużym – zadaniem. Sprawą zajął się „podstolik finansowy” – bo prace zespołu odbywają się w tzw. podstolikach tematycznych. Bardzo szybko – w kilka tygodni – udało się wypracować projekt „tarczy 5.0 dla kultury” i rozpoczęto rozmowy z ministerstwem. Dziś tworzymy Fundusz Wsparcia Kultury, który pomocą obejmie instytucje samorządowe, prywatne i działające jako NGO.

Czy ministerstwo przewiduje wsparcie również dla artystów-freelancerów albo samozatrudnionych?

Wsparcie powinno być adresowane bardzo konkretnie, do różnych adresatów. Inaczej należy pomagać teatrom instytucjonalnym, a inne narzędzia powinny zostać zastosowane w przypadku pracujących indywidualnie reżyserów czy innych zawodów artystycznych. Dlatego planujemy kolejne rozwiązania pomocowe, takie jak program dla teatrów niezależnych, w którym nie będzie konieczności wykazywania się wkładem własnym. Stworzymy także rozwiązania dotyczące programów rezydencyjnych dla artystów indywidualnych. W związku z pandemią zmodyfikowaliśmy także w Instytucie Teatralnym regulamin naszego programu grantowego „Placówka”. Chcemy jego niemały budżet rozdzielić na większą liczbę projektów.

Czy Pani zdaniem ta inicjatywa (stworzenie Funduszu Wsparcia Kultury) zrekompensuje artystom trudności wywołane przez ogólne decyzje rządu związane z pandemią?

Ta inicjatywa jest adresowana do zinstytucjonalizowanych form działalności teatralnej właśnie jako inicjatywa rekompensująca straty, dająca możliwość solidarnego funkcjonowania i pracy. Kwota przeznaczona na to wsparcie została wyliczona, oszacowana na podstawie wiarygodnego modelu, zatem liczymy, że będzie wystarczająca.

W jaki sposób te fundusze będą mogły zostać wykorzystane?

Środki pomocowe będą mogły zostać przeznaczone na cele statutowe, operacyjne – instytucji, firm i NGO-sów, czyli na bieżącą działalność artystyczną, eksploatację spektakli, przygotowanie premier, a więc środki te trafią do artystów.

Czy ograniczanie dostępu do kultury poprzez wydarzenia głównie online nie jest szkodliwe? W końcu na koncertach, w teatrach itp., przy wspólnym przeżywaniu sztuki, tworzy się wspólnota? Czy ministerstwo planuje jakieś działania, aby nie wzmacniać tej nienaturalnej jednak sytuacji, na którą skarżą się i artyści, i odbiorcy sztuki?

Proszę pamiętać, że ograniczenie dostępu nie wynika z czyjegoś widzimisię – nastąpiło w wyniku poważnego zagrożenia, które stwarza pandemia. To bezprecedensowa sytuacja, której nikt się nie spodziewał i która stanowiła – bo stanowić musiała – szok zarówno dla artystów teatru, jak i dla jego odbiorców. Trudno tu mówić o szkodliwości prób i form przetrwania, znalezienia sobie miejsca — bo z tym mieliśmy do czynienia po ogłoszeniu lockdownu. Tylko taka działalność była możliwa. I początkowo oferta online spotykała się przecież z dużym zainteresowaniem widowni. Jednak wiadomo było, że to nie będzie trwały efekt. Wszak wszyscy zdajemy sobie sprawę, że transmisje internetowe nie zastąpią kontaktu ze sztuką na żywo, że to namiastka. Z drugiej strony jednak wierzę, że bogata oferta transmisji przyciągnęła do teatru nową publiczność, która w tej chwili domaga się działalności „hybrydowej” i kontynuowania transmisji spektakli w internecie przy jednoczesnym wznowieniu grania na żywo, co było, jest i będzie najważniejszym celem i środkiem funkcjonowania teatrów.

***

400 mln zł otrzymają samorządowe instytucje kultury, NGO-sy i przedsiębiorcy prowadzący działalność kulturalną w dziedzinie teatru, muzyki i tańca. Celem powoływanego Funduszu Wsparcia Kultury jest zapewnienie stabilnego funkcjonowania instytucji i utrzymanie dotychczasowego zatrudnienia w sektorze kultury. Rekompensata będzie dotyczyła utraconych – z powodu epidemii – przychodów w okresie od 12 marca do 30 grudnia br.

Więcej informacji TUTAJ

***

Elżbieta Wrotnowska-Gmyz: Dyrektor Instytutu Teatralnego im. Zbigniewa Raszewskiego. Z wykształcenia jest teatrologiem, ukończyła wydział Wiedzy o Teatrze warszawskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej. Pracowała jako kustosz w Dziale Dokumentacji Teatralnej Związku Artystów Scen Polskich, a następnie w powstałym w 2003 roku Instytucie Teatralnym im. Zbigniewa Raszewskiego, gdzie zajmowała się promocją instytucji. W Narodowym Centrum Kultury pełniła funkcję Zastępcy Dyrektora ds. Projektów Edukacyjnych.

 

Źródło: Prosto o Muzyce

Dodaj komentarz