Muzyczne wakacje w domu z dzieckiem

Muzyczne wakacje w domu z dzieckiem

Jeśli masz wątpliwości, jak spędzić z dzieckiem letni czas w mieście, spieszymy z pomocą. Przede wszystkim warto wyjść z domu nie tylko na plac zabaw, lecz także na spacer dźwiękowy po mieście i rozmawiać z maluchem o tym, co słyszymy dookoła…

Jeśli jednak nie mamy możliwości spędzania dużo czasu na powietrzu, co byłoby niewątpliwie wskazane, możemy zachęcić dziecko do swobodnej interpretacji muzyki. Możemy puszczać utwory w dowolnych gatunkach muzycznych (bo właśnie dzięki temu rozwijamy jego wrażliwość i otwartość oraz uczymy, że muzyka i gusta mogą być różnorodne) i tańczyć z dzieckiem w parze lub pobawić się z nim, że jest na scenie i tańczy specjalnie dla nas. Przecież kroki nie są ważne! Istotne jest to, aby dziecko nie bało się wyrażać siebie. Ponoć na przykład w Syrii dziewczynki od małego tańczą… taniec brzucha, dając upust swojej radości życia i wszelkim emocjom – oczywiście tylko w kobiecym gronie!

 

Może się jednak zdarzyć, że nie macie do dyspozycji zbyt dużego metrażu i przestrzeń nie sprzyja tańcom. Co wtedy?

 

Polecamy muzyczną zabawę w krasnoludki – mówimy bądź śpiewamy na jednym dźwięku „Krasnoludki, stuku puku, poszukują złota, krasnoludki, stuku puku, poszukują w kopalni”, podczas gdy dziecko wraz z nami puka cztery razy w stół na słowach „stuku puku”. Możemy też urozmaicić zadanie, zmieniając obiekty, w które pukamy, bądź pukając w różny sposób (np. otwartą dłonią, piąstką, piętą itd.). Istotne jest to, aby melorecytować dziecku równo – w tym celu można włączyć sobie pomocniczo metronom (dostępny online) lub po prostu przysłuchiwać się tykającemu zegarowi, jeśli takowy w domu mamy i tempo upływających sekund nam odpowiada (może się wydać nieco wolne, ale wszystko zależy od poziomu umiejętności dziecka). Oczywiście można też tupać sobie nogą, ale pod warunkiem, że mamy pewność, że umiemy to zrobić w pulsie. Takie „Krasnoludki” to dla dziecka zarazem świetna zabawa rytmiczna, kształcąca umiejętność trzymania pulsu właśnie, oraz okazja do rozwinięcia wyobraźni muzycznej i z kolei wrażliwości na zmiany dynamiczne oraz skojarzenia wizualno-dźwiękowe. Jeżeli jednak obawiamy się, co na takie „stuki i puki” powiedzą sąsiedzi, to pozostaje jeszcze kilka innych opcji. Polecamy nieme naśladowanie muzyków grających na różnych instrumentach na nagraniach dostępnych na YouTubie! Poniżej kilka rekomendacji od nas.

 

Orkiestrownik” Narodowego Instytutu Muzyki i Tańca:

Źródło: Prosto o Muzyce


Dodaj komentarz