Kraków żegna 14. FMF

22 października w Centrum Kongresowym ICE Kraków koncertem „The best of John Barry” oficjalnie zakończył się 14. Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie. Towarzyszyło mu wiele wzruszeń – w tym pożegnanie i podziękowanie Agacie Grabowieckiej za lata pracy na rzecz festiwalu, jako że właśnie wygrała konkurs na dyrektora Sinfonietty Cracovii (gratulujemy!). Wrażeń było zresztą o wiele więcej.

Przede wszystkim na scenie pojawili się młodziutcy soliści znani z programów „The Voice of Poland” oraz „The Voice Kids” – Sarah Egwu James („You Only Live Twice”) oraz Marcin Maciejczak („Diamonds are Forever”). Choć James ma piękny i głęboki – zwłaszcza w niskich rejestrach i jak na swój młody wiek – głos, to Maciejczak zdecydowanie przyćmił ją swoją pewnością siebie, fantazją i charyzmą. To wielka sceniczna osobowość, z pomysłem na siebie, o czym świadczył także „genderowy” strój, w którym się pojawił na scenie.

 

Solówki były jednak krótkie, a tymczasem cały koncert dźwigała na swoich barkach Monika Bachowska, kierująca – opiekuńczo niczym matka – FMF Youth Orchestra, złożoną z najzdolniejszych uczniów i absolwentów szkół muzycznych w Małopolsce oraz studentów krakowskiej Akademii Muzycznej im. K. Pendereckiego. Sam fakt istnienia tego zespołu jest już imponujący, nawet jeśli w wykonaniach nadal słychać liczne niedociągnięcia (zwłaszcza gdy poszczególne sekcje grają unisono lub gdy cała orkiestra synchronizuje się w zmianach temp z wyraźną partią perkusji). Trzeba bowiem przyznać, że program do zagrania młodzi muzycy mieli niełatwy i Bachowska z całą pewnością zrobiła wszystko, aby przedsięwzięcie to mogło się udać. Usłyszeliśmy zatem najsłynniejsze ścieżki Johna Barry’ego w 10. rocznicę śmierci kompozytora złotej ery Hollywood, w tym z filmów o Jamesie Bondzie, „Marii, królowej Szkotów”, „Niemoralnej propozycji”, „Chaplina”, „Tańczącego z wilkami” czy „Pożegnania z Afryką”. Przejęcie, z jakim grali młodzi, poruszało i widownię, a całemu wydarzeniu czaru dodał świetny komentarz prowadzących (tu szczególne brawa dla pełnej klasy oraz fenomenalnie i nowocześnie ubranej Jadwigi Polus z RMF Classic!). Dlatego ogólne wrażenie po finale FMF należy mieć pozytywne, mimo że ma się świadomość, że na mniej znane utwory w wykonaniu akurat tej orkiestry by się pewnie nie przyszło, bo i nie dla rangi zespołu na tego typu koncert się miłośnik muzyki filmowej wybiera.

 

Ciekawa też jestem, jak FMF Youth Orchestra brzmiałaby w plenerze, gdyby w ostatniej chwili nie odwołano w sierpniu pierwotnie planowanych w parku Jordana dwóch ostatnich koncertów z jej udziałem. Może okazało się to korzyścią – Monika Bachowska aż kipiała radością we wszystkich kawałkach nawiązujących do rozrywki, nie zapominając o hollywoodzkim patosie w innych (jak np. w „Podnieść Titanica”), a chociaż nagłośnienie pozostawiało sporo do życzenia, to z pewnością brzmienie mniej doświadczonego zespołu lepiej broni się we wnętrzach.

 

Koncert odbył się w ramach inicjatywy Daniel Pearl World Music Days.

 

Źródło: Prosto o Muzyce

Leave a comment