Teledysk Kayah: „Niech zimy nie będzie”

Klip jednak nie powstałby bez współfinansowania przez miasto Rzeszów, które postanowiło tym samym wesprzeć pochodzącego z Rzeszowa artystę Arka Kłusowskiego. – Piosenka powstała we współpracy z moim wspaniałym przyjacielem Michałem Kmieciakiem, pomyśleliśmy o zaproszeniu do duetu kogoś wyjątkowego i pierwsza myśl to była Kayah – mówi wokalista Arek Kłusowski. – Nie wierzyliśmy w to, że się zgodzi, ale reszta rzeczy wydarzyła się w ekspresowym tempie. Napisaliśmy wspólnie tekst, nagraliśmy demo, a za tydzień powstawał już klip. W święta nie zawsze jest wesoło i kolorowo. Stąd też pomysł na ten melancholijny utwór. Mimo że wpisuje się w ogólny kontekst, to jednak jest to ballada skłaniająca do refleksji, zachęcająca do zatrzymania się w biegu. Przekazujemy w niej każdemu życzenia, aby było… jak najmniej chłodu – wyznaje. – Arek z Michałem zapytali, czy nie chciałabym nagrać z nimi utworu, który stworzyli – opowiada z kolei Kayah. – Dla mnie zawsze punktem wyjścia w tego typu decyzjach jest przede wszystkim sam utwór. Gdy tylko posłuchałam pierwszych dźwięków na pianie, już się zakochałam, a gdy wszedł aksamitny wokal Arka, kompletnie odjęło mi mowę. Udziału w takich pięknych kompozycjach zwyczajnie się nie odmawia. Chłopcy stworzyli pierwszy rys tekstu i pozwolili mi trochę w nim zamieszać, za co jestem im bardzo wdzięczna, jak i za samą propozycję – wyjaśnia wokalistka. Zapytaliśmy artystów także o wrażenia ze współpracy z tancerkami: – Trzeba przyznać, że jest to sztuka, która robi wrażenie i wygląda fantastycznie. Za koncepcję wizualną odpowiadają siostry Bui. Bardzo estetycznie i subtelnie oddały za pomocą obrazu nasze emocje – zapewnia Arek Kłusowski. Kayah natomiast wytłumaczyła nam, w jaki sposób doszło do wspólnej realizacji teledysku: – Kiedy uznaliśmy, że do utworu konieczny jest teledysk, przypomniałam sobie o siostrach Bui, operatorce i reżyserce, do tego Julia jest mocno związana z wachlarzami bojowymi i było dla nas od razu jasne, by skorzystać z ich talentu. Wachlarze dają piękno i subtelność ruchu, a jednocześnie pokazują siłę i moc. To piękne, co udało się dziewczynom stworzyć, i to jeszcze w tak błyskawicznym tempie – podkreśla.

 

Rzeczywiście, gdy ogląda się teledysk, ma się wrażenie, że jest tak muzycznie i wizualnie dopracowany, że niemożliwe, aby powstawał pod presją czasu. Rzadko kiedy ogląda się tak artystyczne produkcje w okresie świąt Bożego Narodzenia. Zdecydowanie warto się w ten zimowy świat zanurzyć… aby zrobiło się cieplej na sercu każdemu, dla kogo cały upływający w cieniu pandemii rok mógł nie być zbyt łatwy.

Źródło: Prosto o Muzyce

Leave a comment