„Baron cygański” w Teatrze Wielkim w Łodzi


Scenografia to niezwykle mocny akcent tej operetki, za którą odpowiada sam reżyser spektaklu Tomasz Konina. Od samego uniesienia kurtyny widz wkracza w magiczną przestrzeń cyrku, w którym roi się od tancerzy i akrobatów z zespołu baletowego Teatru Wielkiego w Łodzi. Pierwsze kilka minut spektaklu należy do nich i trzeba podkreślić, że było to wspaniałe widowisko! Tomasz Konina wykorzystał cenny element sceny Teatru Wielkiego w Łodzi, a mianowicie scenę obrotową, dzięki której widz mógł poczuć, że najpierw czeka przed wejściem do cyrku, razem ze zgromadzonymi mieszkańcami wioski, a następnie wraz z obrotem sceny wkroczyć do wnętrza namiotu. To doskonałe rozwiązanie, które buduje przestrzeń i wyobraźnię w głowie widza, dzięki czemu łatwiej jest mu wejść w świat danej sztuki. Każde kolejne uniesienie kurtyny wywoływało brawa zachwytu, gdyż scenograf zadbał o to, żeby każdy, nawet najmniejszy szczegół jak dziury w suficie czy zdobienia na ścianie zostały uwzględnione w dekoracji. Joanna Jaśko-Sroka przygotowała kostiumy, które można nazwać dziełem sztuki – szczególnie stroje dla baletu, np. świnek, zachwycają swoimi detalami i symboliką.

 

Tego wieczoru to Marta Kosielska poprowadziła orkiestrę, której udało się wydobyć to, co najpiękniejsze w muzyce Straussa. Na wielkie brawa zasługuje również Chór Teatru Wielkiego w Łodzi, dzięki któremu wybrzmiała majestatyczność i wielkość twórczości kompozytora.

 

A, i jeszcze jedno! Na plakacie promującym spektakl powinno się znaleźć zdanie zapisane małą czcionką. „Uwaga! Muzyka z tej operetki wpada w ucho!”. Nie jestem w stanie zliczyć, ile razy nuciłam słynne „Wielka sława to żart”…

Źródło: Prosto o Muzyce


Dodaj komentarz