Muzyczna pamięć [Penderecki In Memoriam w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej]


Jednak oprócz żałobnych utworów z „Polskiego requiem” Orkiestra Kameralna BalticAlians z Robertem Kabarą zagrała też utwory o lżejszym charakterze. Drugą część koncertu na Ołowiance, zatytułowaną „Profanum”, rozpoczęły znane z ekranizacji „Rękopisu znalezionego w Saragossie” Wojciecha Jerzego Hasa „Pieces in Baroque style”. Podczas wykonywania tego zwięzłego dzieła dało się odczuć w muzyce więcej zabawy z konwencją, radości, dynamizmu.

 

Orkiestra Kameralna BalticAlians zagrała również „Serenadę na smyczki” i „Sinfoniettę per archi”. Program „Penderecki In Memoriam” zawierał więc różnorodne pod wieloma względami kompozycje Mistrza z Lusławic. Młodzi muzycy poradzili sobie z nimi bardzo sprawnie. Warto wspomnieć kilka słów o samej Orkiestrze Kameralnej BalticAlians. Zaczęła ona funkcjonować pod koniec 2018 r. za sprawą Jana Starucha, Rafała Marka Wiśniewskiego i Janiny Olszewskiej. Występują w niej artyści bez rozległego doświadczenia, ale pełni pasji, studenci Akademii Muzycznej w Gdańsku.

 

To, że młodzi muzycy zagrali utwory Pendereckiego, a także, co niezmiernie ważne, sprawiało im to widoczną radość, stanowi chyba najlepszą formę kultywowania pamięci o kompozytorze i jego pracy. Może nawet nie kultywowania, ale twórczego i żywego obcowania, które w kontekście przemijalności człowieka może stanowić formę buntu, niezgody na bezwzględność śmierci, która próbuje wszystko obrócić w niebyt i poddać przepaści zapomnienia.

 

Koncert „Penderecki In Memoriam” rozpoczął się od dwóch kompozycji z „Polskiego requiem”, upamiętniających ważne postacie polskiej kultury i historii. Taką postacią jest też niewątpliwie Krzysztof Penderecki, któremu hołd poprzez koncerty złożyli młodzi artyści. Sztafetową pałeczkę kulturowej i muzycznej pamięci przejęło z szacunkiem kolejne pokolenie.

Źródło: Prosto o Muzyce


Dodaj komentarz