Druga Symfonia Casellego na finał Gdańskiej Jesieni Pianistycznej

317068506_10160291078291665_6579641035743487925_n.jpg

Druga Symfonia Alfreda Casellego nie jest w jakikolwiek sposób utworem przełomowym czy silnie progresywnym w światowej historii muzyki. Przeciwnie. Wystarczy przyjrzeć się historycznemu kontekstowi powstania tego dzieła. Był to przełom lat 1908 i 1909 – czas, gdy Gustav Mahler rozpoczynał pracę nad swoją IX Symfonią, Aleksander Skriabin od lat tworzył Misterium, a niespełna czterdziestoletni Arnold Schonberg tworzył jeden z filarów muzycznego modernizmu, czyli Erwartung. Zdaje się jednak, że Druga Symfonia Casellego, która wybrzmiała podczas finalnego koncertu Gdańskiej Jesieni Pianistycznej, posiada unikalną jakość, którą przytoczone powyżej utwory nie mogą się poszczycić. Jest nią (oczywiście niezamierzone przez kompozytora) wpisanie się tego utworu w trend współczesnej nam popkultury. Mam tu na myśli posługiwanie się takimi charakterami i idiomami, które kilkadziesiąt lat później przejęte zostały przez twórczość muzyczną pisaną na potrzeby filmu oraz gier wideo. Wystarczy nawet pobieżnie przesłuchać omawianą symfonię, aby zauważyć elementy luźnych nawiązań do orientu, rozbudowaną sekcję perkusyjną (aż, jak mi się zdaje, siedmioosobową!), łatwe do zapamiętania motywy, rozwinięte sekwencje akordowe w partii instrumentów dętych blaszanych czy kilka fragmentów marszowych. Wydaje się, że są to zjawiska obecne w muzyce romantycznej i neoromantycznej, które następnie zostały wchłonięte przez kulturę masową XX wieku z powodu ich komunikatywności i względnie nietrudnego odbioru. Mam wrażenie, że taki stan rzeczy jest asem w rękawie Drugiej Symfonii Casellego i wielu podobnych dzieł – kojarzą się słuchaczom z czymś współcześnie znanym i lubianym, z wypełnionym przygodą filmem, z „naiwnym”, romantycznym dramatem. Taki stan rzeczy dotyczy wielu pozycji z różnych gatunków. Weźmy na warsztat choćby projekt Final Symphony, czyli symfoniczną wersję muzyki do wybranych gier z serii Final Fantasy. Czy jego fragmenty nie brzmią niemal jak hommage do Drugiej Symfonii Casellego i podobnych utworów? Wystarczy posłuchać, aby się przekonać.

Źródło: Prosto o Muzyce

%d bloggers like this: