Kantata BWV 3

Kantata BWV 3
Kantata BWV 3
Kantata BWV 3 – kantata trzecia. „Ach Gott! wie manches Hertzeleid” – Boże, jak cierpi serce me. Na sopran, alt, tenor i bas, zespół wokalny, puzon, obój miłosny I+II, smyczki i basso continuo skomponowana, na drugą niedzielę po święcie Trzech Króli przeznaczona. Stosownymi perykopami i wskazywanym w tytule chorałem bogobojnie inspirowana i pierwszy raz wykonana w Lipsku 14 stycznia 1725 roku, aby w zborze ewangelickim wiernych do kazania muzyką nadobną szczyrze rychtować, a która wraz z innymi jej podobnymi „ad maiorem dei gloriam” wszędy i teraz podziwiana jest.

Ach Gott, Wie Manches Hertzeleid

Kantata BWV 3 – Boże, jak cierpi serce me

Boże, jak cierpi serce me,
Ile dziś zła spotyka mnie!
Wśród żalu ścieżka wije się,
Którą do nieba kroczyć chcę.

Jak trudne to, by ciało mdłe

Tenor
Co za ziemskimi próżności gonić ma w zwyczaju,
I ani Boga nie pomni ani Jego raju.

Ku Tobie chciało zwrócić się. 

Alt
Gdyż Tyś, o Jezu, wszystkim moim wszak.
Lecz ciało me oporne tak.

Dokądże się wiec zwrócić mam? 

Sopran
Lecz duch jest ochoczy, chociaż ciało mdłe,
Więc Ty mi pomóż, bo znasz serce me.

Przy Tobie, Jezu, sercem trwam. 

Bas
Ten, kto Twej pomocy patrzy i Twej ufa radzie.
Na pewnym gruncie swój fundament kładzie.
Ty światu pocieszenie dałeś,
I ciało nasze przyjąć chciałeś.

Tak oto Twoje umieranie
Ratuje nas od zguby, Panie.
Niech więc smakuje serce pełne wiary,
Jak słodkie Twojej dobroci dary.

I nawet, gdy lęk śmiertelny czuję,
To w sercu moim przecież stale
Niebiańską radość zachowuję.

Gdy modlę się w Pana imieniu,
On bóle moje, moje żale
Jak mgłę rozpędza w oka mgnieniu.

Choćby się przerwać miała życia mego nić,
Gdy Tyś, Jezu, mój,
A jam jest Twój,
To nie ma już znaczenia nic.
Twe usta wierne,
Twe serce miłosierne,

Które niezmiennie mnie miłuje,
Pierwsze Twe przymierze dla mnie zachowuje.
Przez nie znów radość odczuwać mogę.
Ono ucisza wielkiej śmierci trwogę.
Choćby się bieda czaiła wszędzie,
To Jezus mój mym skarbem będzie.

Kiedy cierpienie mi się dłuży,
Wtedy radości pragnę pieśń
Mojemu Jezusowi nieść.

Jezus mój krzyż mi nieść pomaga,
Dlatego w wierze tak powiadam:
To wszystko wszak dobremu służy.

Niech w wierze trwa więc serce me.
Dla Ciebie żyć i umrzeć chcę.
Ach, Jezu, me błagania słysz!
Chcę odejść stąd, do Ciebie wzwyż.

TŁUMACZENIE: KANTATA BWV 3 – ARMIN I ANDRZEJ TESKE, 2004

Kantata BWV 3 – Analiza

Kantata BWV 3 – chorałowa  „Ach Gott, wie manches Herzeleid” (Boże, jak cierpi serce me) została skomponowana na drugą niedzielę po Trzech Królach w 1725 r. Jej libretto tylko luźno nawiązuje do niedzielnej ewangelii Wesela w Kanie; zamiast tego tekst daje wystarczająco dużo miejsca – zaledwie kilka tygodni po bożonarodzeniowej obecności Zbawiciela – aby wyrazić smutek z powodu utraconej więzi z Jezusem.

Zgodnie z tym nastrojem, wprowadzający refren jawi się jako uroczyste adagio, które mogłoby posłużyć również jako ilustracja do zapadania zmroku po ukrzyżowaniu na krzyżu. 

Nad ponurym pedałem i rzadkim pismem smyczkowym opartym na drugiej linijce melodii chorału, dwa oboje miłosne wymieniają się motywem gestu, który jest później wokalizowany w lamentacji „Ach Gott” (Ah Boże). 

Prowadzona przez continuo, bezwładna sceneria stopniowo nabiera hamującego rozpędu i osiąga łamiącą serce siłę, gdy wokaliści wchodzą ponad westchnieniami gestów smyczkowych. Przypisanie cantus firmus basowi (podwojonemu przez puzon) potęguje przygnębiający nastrój części, której surowe modulacje, dysonanse harmoniczne i ponuro gęste zakończenia linii przywołują chwile rozpaczy końca dni. 

W tej scenerii oboje dzielnie podtrzymują lament, że choć żałobny ton z akompaniamentem wzdychających rytmów smyczkowych, jest jednak ogrzewany przez świecącą tonację A-dur; rzeczywiście, wraz z muzyczną podróżą sopranu do nieba, zakończenie części nie jest pozbawione nadziei.

Również w kolejnym recytatywie dominuje chorał. Tutaj continuo ritornello, które w całości wywodzi się z melodii hymnu, wprowadza porywającą scenerię kancjonalną, którą przerywają samokrytyczne refleksje czterech solistów, z których ostatnią jest długi fragment basu, który nawiązuje do przesłania bożonarodzeniowego jednocześnie nawiązując do męki Chrystusa. 

Chociaż następna aria tchnie życie w zwarty gest chorału, oprawa ma jednak niezwykle gęsty i melodycznie złożony charakter. Oceniana wyłącznie za bas i continuo, sceneria tworzy mroczną i głęboką konstelację, która przywołuje „Höllenangst und Pein” (strach przed piekłem i bólem),
z którego „Freudenhimmel” (niebiańska radość) serca może wyłonić się tylko z wielkim trudem; rzeczywiście, chociaż rozbudowana oprawa podkreśla imię Jezusa w środkowej części, ogólny nastrój nieustannego „Schmerzen” (smutków) pozostaje. 

Te myśli są następnie podejmowane w recytatywie tenorowym, który dobitnie wyraża determinację duszy, by zjednoczyć się z Jezusem, iść za Jego przykładem bez lęku śmierci i grobu, pozwalając w ten sposób, po ponurej arii cis-moll. 

W kolejnym duecie nawet charakter skaczącej w górę kwarty zmienia się w stosunku do wstępnego refrenu, a po westchnieniach pokory następuje ufna determinacja przezwyciężenia wszelkich ziemskich trudności. 

Trudność wyrwania się z więzów egzystencjalnego lęku i słabej wiary jest jednak namacalna dzięki ciasnym ramom składającym się z partii quasi-ostinato continuo, wyższego głosu instrumentalnego w unisono oraz sopranowych i altowych solistów – w walecznym duecie wokalnym możemy prawie słyszę, jak chłopcy-śpiewacy z elitarnego chóru Bacha wspinają się na nowe wyżyny. 

W części środkowej świadomość, że Jezus dzieli ciężar krzyża, rodzi pozytywną akceptację nawet cierpienia („Es dient zum Besten allezeit” – To mi najlepiej służy w każdej godzinie), 

Końcowy chorał w formie zwartego hymnu zbiorowego wyraża tęsknotę duszy za ponownym zjednoczeniem ze Zbawicielem, rozpraszając w ten sposób przygnębiający nastrój chóru wprowadzającego zarówno na poziomie tekstowym, jak i muzycznym; tu użycie waltorni do zdwojenia partii sopranu delikatnie cieniuje powrót do tonacji A-dur.

200 Kantat

We wszystkich opracowaniach posługuję się materiałami pochodzącymi z serwisu Kantaty Jana Sebastiana Bacha Po Polsku. Zapraszam do kategorii, którą obecnie będę rozwijał do wypełnienia wszystkich 200 opracowań Kantat kościelnych Jana Sebastiana Bacha wykorzystując audycje nagrane w II programie Polskiego Radia prof. Mirosława Perza.

We wpisie Kantata BWV 3, źródłem jej omówienia jest opracowanie autorskie przetłumaczone z niemieckiego oryginału Fundacji Jana Sebastiana Bacha – bachipedia.org

Treść oryginalna

1. Coro

Oboe d’amore I/II e Trombone col Basso, Violino I/II, Viola, Continuo

Ach GOtt ! wie manches Hertzeleid be-
gegnet mir zu dieser Zeit ? der schmahle
Weg ist Trübsalsvoll / den ich zum Himmel
wandern soll.

2. Recitativo (e Choral) T A S B

Continuo

Wie schwerlich lässt sich Fleisch und Blut

Tenor
So nur nach Irdischem und Eitlem trachtet
Und weder Gott noch Himmel achtet,

Zwingen zu dem ewigen Gut!

Alt
Da du, o Jesu, nun mein alles bist,
Und doch mein Fleisch so widerspenstig ist.

Wo soll ich mich denn wenden hin?

Sopran
Das Fleisch ist schwach, doch will der Geist;
So hilf du mir, der du mein Herze weißt.

Zu dir, o Jesu, steht mein Sinn.

Bass
Wer deinem Rat und deiner Hilfe traut,
Der hat wohl nie auf falschen Grund gebaut,
Da du der ganzen Welt zum Trost gekommen,

Und unser Fleisch an dich genommen,
So rettet uns dein Sterben
Vom endlichen Verderben.
Drum schmecke doch ein gläubiges Gemüte
Des Heilands Freundlichkeit und Güte.

3. Aria B

Continuo

Empfind ich Höllenangst und Pein,
Doch muss beständig in dem Herzen
Ein rechter Freudenhimmel sein.

Ich darf nur Jesu Namen nennen,
Der kann auch unermessne Schmerzen
Als einen leichten Nebel trennen.

4. Recitativo T

Continuo

Es mag mir Leib und Geist verschmachten,
Bist du, o Jesu, mein
Und ich bin dein,
Will ichs nicht achten.
Dein treuer Mund

Und dein unendlich Lieben,
Das unverändert stets geblieben,
Erhält mir noch den ersten Bund,
Der meine Brust mit Freudigkeit erfüllet
Und auch des Todes Furcht, des Grabes Schrecken stillet.
Fällt Not und Mangel gleich von allen Seiten ein,
Mein Jesus wird mein Schatz und Reichtum sein.

5. Aria (Duetto) S A

Oboe d’amore I/II e Violino I all’ unisono, Continuo

Wenn Sorgen auf mich dringen,
Will ich in Freudigkeit
Zu meinem Jesu singen.

Mein Kreuz hilft Jesus tragen,
Drum will ich gläubig sagen:
Es dient zum besten allezeit.

6. Choral

Violino I e Corno e Oboe d’amore I/II col Soprano, Violino II coll’ Alto, Viola col Tenore, Continuo

Erhalt mein Herz im Glauben rein,
So leb und sterb ich dir allein.
Jesu, mein Trost, hör mein Begier,
O mein Heiland, wär ich bei dir.

Kantata BWV 3 – Ach GOtt ! wie manches Hertzeleid

%d bloggers like this: