---
title: "Poznaj… Wesele Figara – Akt II"
url: "https://ppiotrr.pl/poznaj-wesele-figara-akt-ii/"
type: "post"
published: "2008-04-23T19:42:33+02:00"
modified: "2008-04-23T19:42:33+02:00"
author: "PpiotrR"
---

# **Akt II**

Hrabina prosi bożka miłości Amora, by powrócił jej serce zaniedbującego ją coraz bardziej, a zarazem dręczącego ją wciąż bezpodstawną zazdrością małżonka (aria Porgi Amor). Przybywa Zuzanna i Figaro, który odkrył już całą sprytną intrygę hrabiego i teraz wspólnie z Hrabiną planują podstęp: Zuzanna naznaczy hrabiemu schadzkę w parku wieczorem, a zamiast niej zjawi się przebrany w szaty niewieście Cherubin.

Gdy sprawa się wyda, hrabia by uniknąć śmieszności, będzie musiał dać zezwolenie na rychły ślub Figara z Zuzanną. Przybywa Cherubin i pouczony o swej roli, zaczyna przebierać się w suknie Zuzanny (aria Cherubina – Voi che sapete)

Wtem słychać pukanie do drzwi – to przybywa zazdrosny o żonę hrabia. Przerażony Cherubin kryje się w alkowie, niestety potrącił jakiś sprzęt, co wzbudza podejrzenie hrabiego. Ponieważ Hrabina wzbrania się otworzyć drzwi do alkowy, Almaviva podąża po narzędzia ślusarskie, zabierając żonę by nie mogła wypuścić domniemanego kochanka. W porę zjawia się Zuzanna; uwalnia Cherubina i sama zamyka się w alkowie, paź zaś przez okno wyskakuje do ogrodu. Gdy hrabia wraca i zabiera się do wyważania drzwi, z alkowy wychodzi… Zuzanna. Hrabia już gotów jest przeprosić żonę za niesłuszne podejrzenie, gdy zjawia się ogrodnik Antonio i skarży się, że ktoś wyskakując przez okno z pokoju Hrabiny podeptał mu rosnące tam kwiaty. Wprawdzie Figaro bierze winę na siebie, niemniej jednak hrabia znowu wietrzy podstęp.

Przybywa Marcelina w towarzystwie Bartola i Basilia, by nalegać na Figara o zwrot długu albo ślub. Ponieważ Figaro odmawia, hrabia wyznacza rozprawę sądową.

## **Scena I**

*Buduar Hrabiny. Na prawo drzwi wejściowe, na lewo garderoba. Z tyłu drzwi do pokoju Zuzanny,*

*z boku okno.*

*Hrabina sama; później Zuzanna, a potem Figaro.*

### *Nr 11 – Cavatina – Porgi, amor*

 [figaro]NToJ2phG7Qk[/figaro]

**Hrabina**

Błagam, miłości, daj mi wytchnienie

W mych smutkach, moich westchnieniach.

Zwróć mi mojego najdroższego

Albo pozwól mi umrzeć.

Błagam, miłości, daj mi wytchnienie, itd.

*(Zuzanna wchodzi)*

**Scena II**

![trans](http://piotrpaszkiewicz.com/wp-includes/js/tinymce/plugins/wordpress/img/trans.gif)

**Scena II**

*Recytatyw*

**Hrabina**

Wejdź, droga Zuzanno i skończ swoją opowieść!

**Zuzanna**

Już prawie skończona.

**Hrabina**

Więc próbował cię uwieść?

**Zuzanna**

Och, pan Hrabia nie marnuje komplementów na dziewczęta mojego stanu. Dla niego to była jedynie kwestia ceny.

**Hrabina**

Ach, ten okrutnik już mnie nie kocha!

**Zuzanna**

Więc dlaczego jest taki zazdrosny o panią?

**Hrabina**

Jest podobny do wszystkich dzisiejszych mężów! Z zasady niewierny, z natury zmienny, a tylko przez dumę zazdrosny. Ale jeśli Figaro cię kocha, z pewnością może…

**Figaro**

*(wchodzi śpiewając)*

La, la la la, la la la, la la la.

La, la la la, la la la, la.

**Zuzanna**

Oto on. Wejdź, mój drogi, pani się niecierpliwi…

**Figaro**

*(z radosną obojętnością)*

Nie powinnyście tak się tym przejmować. Bo do czego to wszystko się sprowadza? Panu Hrabiemu spodobała się moja narzeczona, więc chce potajemnie skorzystać ze swojego prawa feudała. To nie tylko możliwe, ale wręcz naturalne.

**Hrabina**

Możliwe?

**Zuzanna**

Naturalne?

**Figaro**

Jak najbardziej naturalne, a jeśli Zuzanna zechce, jak najbardziej możliwe.

**Zuzanna**

Skończ wreszcie.

**Figaro**

Już skończyłem. Teraz on postanowił mianować mnie kurierem, a Zuzannę tajnym radcą ambasady. A ponieważ ona uparcie odrzuca ten oferowany jej tytuł honorowy, on grozi, że weźmie stronę Marceliny. Teraz wiecie już wszystko.

**Zuzanna**

I ty masz odwagę żartować z takich poważnych rzeczy?

**Figaro**

Nie jesteś zadowolona, że traktuję to tak lekko? Teraz posłuchajcie mojego planu: przez Basilia prześlę mu liścik ostrzegający o schadzce, na którą pani umówiła się z kochankiem podczas balu…

**Hrabina**

Wielkie nieba! Co słyszę? Przecież on jest taki zazdrosny!

**Figaro**

Tym lepiej, łatwiej go zmylimy, oszukamy, zaplączemy i pomieszamy mu szyki, napełnimy podejrzeniami, żeby zrozumiał, że te nowomodne sztuczki, których próbuje na mnie mogą zostać zastosowane także wobec niego. Straci czas na pogoń za cieniem i nagle, nim zdoła nam przeszkodzić, nadejdzie godzina naszego ślubu *(do Zuzanny, wskazując na Hrabinę)* i w jej obecności on nie ośmieli się zapobiec złożeniu przez nas przysięgi.

**Zuzanna**

To prawda, ale zamiast niego przeszkodzi nam Marcelina.

**Figaro**

*(do Zuzanny)*

Czekaj! Przekażesz Hrabiemu, żeby pod wieczór czekał na ciebie w ogrodzie. Małego Cherubina, któremu poradziłem jeszcze nie wyjeżdżać, przebierzemy za kobietę i wyślemy zamiast ciebie. Jaśnie Pana, złapanego na gorącym uczynku przez panią da się skłonić do zrobienia co zechcemy.

**Hrabina**

*(do Zuzanny)*

Co o tym myślisz?

**Zuzanna**

Niezły pomysł.

**Hrabina**

W naszej sytuacji…

**Zuzanna**

Jeśli uda się go przekonać… Starczy nam czasu?

**Figaro**

Hrabia jest na łowach i nie wróci przez jakąś godzinę. *(wychodząc)* Pójdę i przyślę zaraz Cherubina. Wam pozostawię przebranie go.

**Hrabina**

I co wtedy?

**Figaro**

A wtedy?

Jeśli chcesz zatańczyć,

Mój panie Hrabio,

Na mojej gitarze

Zagram melodię.

*(wychodzi)*

**Scena III**

![trans](http://piotrpaszkiewicz.com/wp-includes/js/tinymce/plugins/wordpress/img/trans.gif)

**Scena III**

*Hrabina i Zuzanna, później Cherubin*

*Recytatyw*

**Hrabina**

Jakże mnie boli, Zuzanno, myśl, że ten młodzieniaszek posłyszał niemądre słowa Hrabiego! Ach, nawet sobie nie wyobrażasz! Ale dlaczego nie przyszedł od razu do mnie? Gdzie jest ta jego piosenka?

**Zuzanna**

Tutaj. Tak, niech nam ją zaśpiewa. Cisza, ktoś nadchodzi. To on. Naprzód marsz, panie oficerze. *(wchodzi Cherubin)*

**Cherubin**

Ach, nie nazywajcie mnie tą okropną nazwą. To mi przypomina, że muszę opuścić taką dobrą, słodką matkę chrzestną.

**Zuzanna**

I taką piękną!

**Cherubin**

*(wzdycha)*

Ach, tak, oczywiście.

**Zuzanna**

*(przedrzeźniając go)*

Ach, tak, oczywiście.

*(na stronie)*

Mały hipokryta!

*(głośno)*

Prędko, zaśpiewaj pani tą piosenkę, którą dałeś mi dziś rano.

**Hrabina**

*(rozwijając ją)*

Kto to napisał?

**Zuzanna**

*(wskazując na Cherubina)*

Proszę spojrzeć, rumieni się jak pensjonarka.

**Hrabina**

Weź moją gitarę i akompaniuj mu.

**Cherubin**

Cały drżę. Ale jeśli pani nalega…

**Zuzanna**

Tak, nalega, i ja też. Dość gadania.

*(Zuzanna gra refren na gitarze)*

### *Nr 12 – Arietta -Voi che sapete*

 [figaro]gA3yuwDq2H4[/figaro]

**Cherubin**

Wy, które wiecie

Czym jest miłość,

Panie, powiedzcie,

Czy to ona jest w moim sercu.

Opiszę wam,

To co jest dla mnie tak nowe,

Że tego nie rozumiem.

Czuję afekt,

Wielkie pragnienie,

Które raz jest rozkoszne

A raz rozpaczliwe.

Chwyta mnie mróz,

A potem płonę.

Chwilę później

Znów zamarzam.

Szukam ukojenia,

Którego nie ma we mnie.

Nie wiem gdzie je znaleźć,

Nie wiem czym będzie.

Wzdycham i jęczę

Wbrew mej woli,

Trzęsę się i drżę

Nie wiem dlaczego.

Nie znajduję spokoju

We dnie ani w nocy,

Jednak rozkoszuję się

Swoim cierpieniem.

Wy, które wiecie

Czym jest miłość,

Panie, powiedzcie,

Czy to ona jest w moim sercu.

*Recytatyw*

**Hrabina**

Brawo, piękny głos! Nie wiedziałam, że tak dobrze śpiewasz.

**Zuzanna**

Och, szczerze mówiąc on jest dobry we wszystkim. Prędko, podejdź do nas, piękny żołnierzu. Figaro już ci powiedział…

**Cherubin**

Wszystko mi wyjaśnił.

**Zuzanna**

Niech sprawdzę. *(Przymierza Cherubina do siebie.)* Będzie idealnie. Jesteśmy tego samego wzrostu… Zdejmijmy surdut. *(Zdejmuje mu surdut.)*

**Hrabina**

*(do Zuzanny)*

Co robisz?

**Zuzanna**

Nie ma się czego bać.

**Hrabina**

A jeśli ktoś wejdzie?

**Zuzanna**

Niech wchodzi. Czy robimy coś złego? Zamknę drzwi. *(Zamyka drzwi.)* Ale co zrobimy z jego włosami?

**Hrabina**

Weź mój czepek z garderoby. Prędko! *(Zuzanna idzie do garderoby po czepek. Cherubin podchodzi do Hrabiny i pokazuje jej swój patent, który ma w kieszeni na piersi. Hrabina bierze go i rozwija. Zauważa, że nie ma pieczęci.)* Co to za dokument?

**Cherubin**

Mój patent oficerski.

**Hrabina**

Nie tracili czasu.

**Cherubin**

Właśnie dostałem go od Basilia.

**Hrabina**

W pośpiechu zapomniał o pieczęci.

*(Zwraca mu go.)*

**Zuzanna**

*(powracając z czepkiem)*

Pieczęci na czym?

**Hrabina**

Na patencie.

**Zuzanna**

Patrzcie! Co za niestaranność! Oto czepek.

**Hrabina**

*(do Zuzanny)*

Pospiesz się. Już dobrze. Będzie z nami krucho jeśli Hrabia wejdzie.

### *Nr 13 – Aria Venite, inginocchiatevi*

 [figaro]CMlGokzufqM[/figaro]

**Zuzanna**

*(Ujmuje Cherubina i każe mu uklęknąć przed sobą, niedaleko od Hrabiny, która usiadła.)*

Chodź, uklęknij

I nie ruszaj się.

*(Czesze mu włosy po jednej stronie, potem ujmuje go za podbródek i obraca mu głowę.)*

Spokojnie, spokojnie, teraz obróć głowę,

Brawo, bardzo ładnie,

Teraz obróć się w moim kierunku.

*(Podczas gdy Zuzanna go czesze, Cherubin czule spogląda na Hrabinę.)*

Hej! Patrz mi w oczy,

Prościutko na mnie,

Tak jakby Pani tu nie było.

*(Dalej go czesze, a potem podaje mu czepek.)*

Nie ruszaj się,

Teraz obróć głowę,

Patrz na mnie! Dobrze.

Kołnierzyk wyżej,

Spuść oczy,

Złóż rączki.

Kiedy wstaniesz

Popatrzymy jak chodzisz.

*(cicho do Hrabiny)*

Proszę spojrzeć na tego łobuziaka,

Jaki jest śliczny!

Jakie sprytne spojrzenie,

Jaki urok, jaka figura!

Jeśli kobiety się w nim zakochują,

To nie mogę się im dziwić.

*Recytatyw*

**Hrabina**

Co za absurd!

**Zuzanna**

Sama jestem zazdrosna o jego urodę! *(Ujmuje Cherubina za brodę.)* Hej, zbytniku, kto ci pozwolił być takim ślicznym?

**Hrabina**

Dość tych głupstw. Podwiń mu rękawy powyżej łokci, żeby łatwiej było założyć sukienkę.

**Zuzanna**

*(wykonując instrukcje)*

Gotowe!

**Hrabina**

Jeszcze wyżej, tak.

*(Odkrywa wstążkę, którą zawiązał sobie na ręce.)*

Co to za wstążka?

**Zuzanna**

To ta, którą mi ukradł.

**Hrabina**

*(Odwiązuje wstążkę.)*

A skąd wzięła się na niej krew?

**Cherubin**

*(poruszony)*

Ta krew… Nie wiem jak, ale niedawno przewróciłem się, uderzyłem o kamień… Skaleczyłem w rękę i zabandażowałem tą wstążką.

**Zuzanna**

Spójrzmy, to nic wielkiego. Niech to! Ma rękę bielszą niż moja! Jak dziewczyna…

**Hrabina**

Ciągle się wygłupiasz? Idź do garderoby i przynieś kawałek plastra z mojego biurka. *(Zuzanna wychodzi.)* A co do tej wstążki… *(Patrzy na wstążkę. Cherubin obserwuje ją z klęczek.)* Szczerze mówiąc ze względu na jej kolor nie chcę jej oddawać.

**Zuzanna**

*(Wraca, daje Hrabinie plaster i nożyczki.)* Proszę. Czym zabandażujemy mu rękę?

**Hrabina**

Przynieś inną wstążkę i moją suknię. *(Zuzanna wychodzi przez drzwi z tyłu i zabiera za sobą surdut Cherubina.)*

**Cherubin**

Och, ta wyleczyłaby mnie szybciej!

**Hrabina**

Dlaczego? Ta jest lepsza.

**Cherubin**

Kiedy wstążka… była we włosach… albo dotykała skóry… kogoś…

**Hrabina**

*(przerywając mu)*

… obcego, to leczy rany, zgadza się? Pierwsze słyszę o takiej mocy!

**Cherubin**

Pani sobie ze mnie kpi i to w dzień mojego wyjazdu.

**Hrabina**

Biedactwo! Co za pech!

**Cherubin**

Och, ja nieszczęsny!

**Hrabina**

*(zaniepokojona i wzruszona)*

A teraz płacze…

**Cherubin**

O nieba! Dlaczego nie pozwolicie mi umrzeć! Może w ostatniej chwili mojego życia… Te usta mogłyby się ośmielić…

**Hrabina**

Zachowuj się rozsądnie, co to za głupstwa? *(Wyciera oczy chusteczką. Ktoś puka do drzwi.)* Kto puka?

**Scena IV**

![trans](http://piotrpaszkiewicz.com/wp-includes/js/tinymce/plugins/wordpress/img/trans.gif)

**Scena IV**

*Hrabina i Cherubin, Hrabia za drzwiami.*

**Hrabia**

*(niewidoczny)*

Dlaczego jest zamknięte?

**Hrabina**

*(wstając)*

To mój mąż! O Boże! Jestem zgubiona. *(do Cherubina)* Jesteś tu bez surduta! W jego stanie… otrzymał ten liścik i jest potwornie zazdrosny…

**Hrabia**

*(głośniej)*

Dlaczego nie otwierasz?

**Hrabina**

Jestem sama… ach tak… zupełnie sama…

**Hrabia**

Więc z kim rozmawiałaś?

**Hrabina**

Z tobą… oczywiście, tylko z tobą.

**Cherubin**

Po tym wszystkim co się stało… jego wściekłości… nie mam wyboru… *(Wchodzi do garderoby i zamyka drzwi.)*

**Hrabina**

Ach! Niech mnie chronią niebiosa w tym niebezpieczeństwie! *(Zabiera klucz z drzwi do garderoby i biegnie otworzyć Hrabiemu.)*

**Scena V**

### Scena V

**Hrabia**

To coś nowego! Nigdy wcześniej nie zamykałaś się w pokoju!

**Hrabina**

Prawda, ale… przymierzałam…

**Hrabia**

Słucham, przymierzałaś…

**Hrabina**

Różne suknie. Była ze mną Zuzanna, ale poszła do swojego pokoju.

**Hrabia**

*(przyglądając się jej uważnie)*

Tak czy inaczej wydajesz się zdenerwowana. Spójrz na ten liścik.

**Hrabina**

*(na stronie)*

Boże! To ten liścik, który Figaro do niego napisał. *(Cherubin przewraca stolik i krzesło w garderobie, robiąc spory hałas.)*

**Hrabia**

Co to za rumor? Coś się przewróciło w twojej garderobie.

**Hrabina**

Nic nie słyszałam.

**Hrabia**

Chyba umysł muszą zajmować ci jakieś bardzo ważne sprawy.

**Hrabina**

Jakie sprawy?

**Hrabia**

Ktoś tam jest.

**Hrabina**

Któż mógłby to być?

**Hrabia**

To ja ciebie się pytam. Ja dopiero co wszedłem.

**Hrabina**

Ach tak, Zuzanna… oczywiście…

**Hrabia**

Mówiłaś, że poszła do swojego pokoju!

**Hrabina**

Do swojego pokoju albo tam, nie zwróciłam uwagi.

**Hrabia**

Zuzanna! To dlaczego tak się denerwujesz?

**Hrabina**

*(zmuszając się do niefrasobliwego uśmiechu)*

Przez własną służącą?

**Hrabia**

Nie wiem przez kogo, ale widzę, że jesteś zdenerwowana.

**Hrabina**

Ach, ty się przejmujesz tą służącą znacznie bardziej niż ja.

**Hrabia**

Prawda, prawda! I sprawdzimy dlaczego.

**Scena VI**

![trans](http://piotrpaszkiewicz.com/wp-includes/js/tinymce/plugins/wordpress/img/trans.gif)

**Scena VI**

*Hrabina i Hrabia, Zuzanna z drugiej strony.*

*(Zuzanna wchodzi przez drzwi, którymi wyszła i zatrzymuje się widząc Hrabiego, który mówi do drzwi garderoby.)*

### *Nr 14 – Tercet Susanna, or via, sortite*

 [figaro]5lHaPAphDVs[/figaro]

**Hrabia**

Zuzanno, wyjdź,

Każę ci wyjść!

**Hrabina**

*(niespokojna, do Hrabiego)*

Przestań, posłuchaj,

Ona nie może wyjść.

**Zuzanna**

*(na stronie)*

O co ta kłótnia?

Gdzie się podział paź?

**Hrabia**

Kto ośmieli się zakazać? Kto?

**Hrabina**

Zakazuje tego przyzwoitość.

Ona przymierza

Suknię ślubną.

**Hrabia**

*(na stronie)*

Wszystko zupełnie jasne:

Ma tam kochanka.

**Hrabina**

To straszna sytuacja,

Kto wie co się teraz stanie, itd.

**Zuzanna**

Już zaczynam rozumieć.

Zobaczmy, co się teraz stanie, itd.

**Hrabia**

Przynajmniej coś powiedz,

Zuzanno, jeśli tam jesteś.

**Hrabina**

Nie, nie odpowiadaj mu.

*(do drzwi)*

Rozkazuję ci być cicho.

**Zuzanna**

*(na stronie, chowając się w alkowie)*

Niebiosa! Nieszczęście,

Skandal, katastrofa,

Oto co się stanie!

**Hrabia i Hrabina**

Ostrożnie, mój drogi/moja droga,

Skandalu, katastrofy

Trzeba starać się uniknąć.

*Recytatyw*

**Hrabia**

Więc nie otworzysz?

**Hrabina**

Dlaczego miałabym otwierać przed tobą moje pokoje?

**Hrabia**

Dobrze, nie kłopocz się, otworzymy bez klucza. Hej, służący!

**Hrabina**

Słucham? Ośmielisz się narażać honor damy?

**Hrabia**

Masz rację, ja się mylę. Bez hałasu i skandalu wśród służby sam sobie poradzę. Chwileczkę. Jednak, żeby zupełnie rozproszyć swoje wątpliwości, też zamknę drzwi. *(Zamyka drzwi wiodące do pokoi panien służących.)*

**Hrabina**

*(na stronie)*

Co za nierozsądek.

**Hrabia**

A teraz zechcesz udać się ze mną. *(udając wesołość)* Służę pani ramieniem, chodźmy!

**Hrabina**

*(drżąc)*

Chodźmy.

**Hrabia**

*(głośno, wskazując na garderobę)*

Zuzanna może zaczekać aż wrócimy.

*(Wychodzą.)*

**Scena VII**

![trans](http://piotrpaszkiewicz.com/wp-includes/js/tinymce/plugins/wordpress/img/trans.gif)

**Scena VII**

### *Nr 15 – Duettino Aprite, presto, aprite*

 [figaro]l_dcWHVw0Uc[/figaro]

**Zuzanna**

*(wychodząc szybko z alkowy i podchodząc do drzwi garderoby)*

Otwórz, prędko, otwórz,

Otwórz, to Zuzanna,

Wyjdź, szybko wyjdź,

Uciekaj stąd.

**Cherubin**

*(wchodząc zmieszany i przerażony)*

Oj, co za straszna scena!

Co za okropność!

*(Idą najpierw do pierwszych drzwi, potem do drugich i odkrywają, że oba są zamknięte.)*

**Zuzanna**

Tutaj… tam…

**Zuzanna i Cherubin**

Drzwi są zamknięte,

Co to będzie?

**Cherubin**

Muszę zachować przytomność umysłu.

**Zuzanna**

On cię zabije jeśli cię tu znajdzie.

**Cherubin**

*(stając przy oknie wychodzącym na ogród)*

Wyjrzyjmy tutaj.

Wychodzi na ogród.

*(Zamierza skoczyć. Zuzanna go odciąga.)*

**Zuzanna**

*(Też wygląda przez okno, a potem się cofa.)*

Stój, Cherubinie,

Stój, na miłość boską!

**Cherubin**

Nie mogę tu zostać.

On mnie zabije jeśli mnie tu znajdzie.

**Zuzanna**

*(wciąż go powstrzymując)*

Za wysoko, żeby skoczyć.

Stój, na miłość boską!

**Cherubin**

*(Wyrywa się Zuzannie.)*

Puść mnie, puść!

Zamiast ją skrzywdzić

Wolę skoczyć prosto w ogień!

Przekaż jej mój uścisk!

Żegnaj! Niech się stanie!

*(Wyskakuje przez okno)*

**Zuzanna**

On się zabije, o Boże!

Stój, na miłość boską!

*(Wydaje głośny okrzyk, siada na chwilę, a potem podchodzi do okna.)*

*Recytatyw*

**Zuzanna**

Patrzcie jak to diablę szybko biega! Jest już milę stąd. Ale nie traćmy czasu. Wślizgnę się do garderoby, a kiedy nadejdzie gnębiciel, będę gotowa. *(Wchodzi do garderoby i zamyka drzwi.)*

**Scena VIII**

![trans](http://piotrpaszkiewicz.com/wp-includes/js/tinymce/plugins/wordpress/img/trans.gif)

**Scena VIII**

*Hrabina i Hrabia*

*(Hrabia i Hrabina wracają, ten pierwszy trzyma młotek i obcęgi. Po wejściu sprawdza wszystkie drzwi itp.)*

**Hrabia**

Wszystko jest tak jak zostawiłem. Czy teraz zechcesz otworzyć drzwi, *(przymierza się do wyważenia drzwi)* czy sam będę musiał…

**Hrabina**

Ach! Stój, posłuchaj mnie przez chwilę. *(Hrabia rzuca młotek i obcęgi na krzesło.)* Czy naprawdę wierzysz, że jestem zdolna zapomnieć o swoich obowiązkach?

**Hrabia**

Jak sobie życzysz, ale zamierzam sprawdzić kto jest w garderobie.

**Hrabina**

*(zalękniona i drżąca)*

Tak, zobaczysz, ale wysłuchaj mnie spokojnie.

**Hrabia**

*(nagle rozzłoszczony)*

Więc to jednak nie Zuzanna?

**Hrabina**

*(jak wyżej)*

Nie, ale to ktoś kogo nie możesz podejrzewać poważnie. Przygotowywaliśmy… niewinne urozmaicenie tego wieczoru… i przysięgam, że mój honor… twoje dobre imię…

**Hrabia**

*(coraz bardziej rozzłoszczony)*

Więc kto to jest? Mów… zabiję go.

**Hrabina**

Posłuchaj… ach, nie mam odwagi!

**Hrabia**

Mów!

**Hrabina**

To chłopiec…

**Hrabia**

*(jak wyżej)*

Chłopiec?

**Hrabina**

Tak… Cherubin…

**Hrabia**

*(na stronie)*

Chyba jest mi przeznaczonym znajdować wszędzie tego pazia! *(do Hrabiny)* Co to znaczy? On jeszcze nie wyjechał? Łotry! Oto uzasadnienie moich podejrzeń, oto niegodziwość, spisek, o którym ostrzegał mnie list.

### *Nr 16 – Finał – Esci omai, garzon malnato*

 [figaro]18Wz2ukdhR0[/figaro]

**Hrabia**

*(u drzwi garderoby, wściekły)*

Wychodź, nędzniku!

Łotrzyku, lepiej się pospiesz!

**Hrabina**

Ach, panie, twój gniew

*(odciąga Hrabiego)*

Sprawia, że drżę o niego.

**Hrabia**

Jeszcze śmiesz mi się sprzeciwiać?

**Hrabina**

Nie, słuchaj.

**Hrabia**

Mów prędko!

**Hrabina**

*(drżąc ze strachu)*

Klnę się na niebiosa, że wszelkie podejrzenia…

I stan, w jakim go znajdziesz,

Z rozpiętym kołnierzem, obnażoną piersią…

**Hrabia**

Rozpięty kołnierz! Obnażona pierś!

Mów dalej!

**Hrabina**

Chciałam przebrać go w dziewczęce ubranie…

**Hrabia**

Ach! Rozumiem, niegodziwa niewiasto!

Zaraz się zemszczę.

**Hrabina**

*(z mocą)*

Twoja furia jest dla mnie zniewagą.

Obrażasz mnie wątpiąc we mnie.

**Hrabia**

Ach! Rozumiem, niegodziwa niewiasto!

Zaraz się zemszczę.

*(Zbliża się do garderoby, potem odwraca.)*

**Hrabia**

Daj mi klucz!

**Hrabina**

On jest niewinny…

**Hrabia**

Daj mi klucz!

**Hrabina**

On jest niewinny. Wiesz o tym…

*(podaje Hrabiemu klucz)*

**Hrabia**

Nic nie wiem!

Zejdź mi z oczu,

Jesteś niewierna i bezbożna

I chcesz sprowadzić na mnie niesławę!

**Hrabina**

Pójdę… tak.. ale…

**Hrabia**

Nie słucham.

**Hrabina**

ale…

**Hrabia**

Nie słucham.

**Hrabina**

*(dając mu klucz)*

… jestem niewinna!

**Hrabia**

Czytam w twojej twarzy!

Umrze, umrze i więcej nie będzie

Źródłem mojego utrapienia.

**Hrabina**

Ach! Ślepa zazdrości,

Jakie szaleństwo niesiesz!

*(Hrabia wydobywa szpadę i otwiera drzwi garderoby. Wychodzi Zuzanna.)*

**Scena IX**

![trans](http://piotrpaszkiewicz.com/wp-includes/js/tinymce/plugins/wordpress/img/trans.gif)

**Scena IX**

*Zuzanna, Hrabina, później Hrabia*

**Hrabia**

Zuzanna!

**Hrabina**

Zuzanna!

**Zuzanna**

Panie, dlaczego zamarłeś?

Weź się w garść,

Zabij pazia,

Którego to pazia niecnotę

Masz przed sobą.

**Hrabia**

(Co za zaskoczenie!

Kręci mi się w głowie.)

**Hrabina**

(Co za historia,

Tu jest Zuzanna.)

**Zuzanna**

(Są zdezorientowani,

Nie wiedzą co się dzieje.)

**Hrabia**

Jesteś sama?

**Zuzanna**

Sprawdźcie czy ktoś tu się nie kryje.

**Hrabia**

Sprawdźmy czy ktoś tu się nie kryje.

**Hrabina**

Zuzanno, ledwo żyję…

Nie mogę złapać tchu.

**Zuzanna**

*(wesoło, pokazując Hrabinie okno, przez które wyskoczył Cherubin)*

Niech się pani cieszy,

Bo on jest zdrów i cały.

**Hrabia**

*(wychodząc zmieszany z garderoby)*

Jakiż błąd popełniłem!

Nie mogę uwierzyć.

Obraziłem cię,

Proszę o wybaczenie,

Chociaż takie żarty

Są zbyt okrutne.

**Hrabina i Zuzanna**

*(Hrabina trzyma chusteczkę przy twarzy żeby ukryć zmieszanie.)*

Pańskie szaleństwo

Nie zasługuje na litość.

**Hrabia**

Kocham cię!

**Hrabina**

*(stopniowo dochodząc do siebie)*

Nie mów tego!

**Hrabia**

Przysięgam!

**Hrabina**

*(z mocą i gniewem)*

Łżesz!

Jestem podła, niewierna,

Wciąż cię oszukuję.

**Hrabia**

Pomóż mi, Zuzanno,

Ukoić jej gniew.

**Zuzanna**

Taka kara spotyka

Nadmiernie podejrzliwych.

**Hrabina**

*(z wyrzutem)*

Więc wierna

Kochająca dusza

Otrzymuje w zamian

Takie podziękowanie?

**Hrabia**

Pomóż mi, Zuzanno,

Ukoić jej gniew.

**Zuzanna**

*(prosząc)*

Pani!

**Hrabia**

*(prosząc)*

Rozyno!

**Hrabina**

*(do Hrabiego)*

Okrutniku!

Jestem nikim więcej

Jak nieszczęsną ofiarą

Twojego zaniedbania,

Którą uwielbiasz

Doprowadzać do rozpaczy.

**Hrabia i Zuzanna**

Zmieszany i skruszony,

Zostałem/został już wystarczająco ukarany,

Miej litość.

**Hrabina**

Okrutniku, okrutniku!

Znieść takich krzywd

Nie może moje serce.

**Hrabia**

Ale paź zamknięty?

**Hrabina**

Wystawiłam cię na próbę.

**Hrabia**

A ten płacz i drżenie?

**Hrabina**

Drażniłam się z tobą.

**Hrabia**

A ten okropny liścik?

**Hrabina i Zuzanna**

Jest od Figara,

Przesłał go przez Basilia…

**Hrabia**

A, zdrajcy… chciałbym…

**Hrabina i Zuzanna**

Nie zasługuje na przebaczenie

Ten, który sam nie umie przebaczać.

**Hrabia**

*(czule)*

Dobrze, skoro tak chcecie,

Zawrzyjmy pokój.

Rozyno, nie gniewaj się

Już na mnie.

**Hrabina**

Ach, jakże, Zuzanno,

Miękkie jest moje serce!

W gniew kobiety

Kto teraz uwierzy?

**Zuzanna**

Przekona się pani,

Że z mężczyznami,

Zawsze i wszędzie

Jest tak samo.

**Hrabia**

*(czule)*

Spójrz na mnie!

**Hrabina**

Niewdzięczny!

**Hrabia**

Spójrz na mnie,

Myliłem się

i przepraszam.

*(Raz po raz całuje dłoń Hrabiny)*

**Hrabina, Zuzanna i Hrabia**

Od tej chwili

To serce spróbuje

Lepiej mnie/ją/cię rozumieć.

**Scena X**

![trans](http://piotrpaszkiewicz.com/wp-includes/js/tinymce/plugins/wordpress/img/trans.gif)

**Scena X**

**Figaro**

Moi państwo, na zewnątrz

Już czekają muzykanci,

Posłuchajcie trąbek

I piszczących fujarek.

Gdy śpiewają i tańczą

Wasi poddani,

Pospieszmy, pobieżmy

Odprawić nasze gody.

*(Ujmuje Zuzannę pod rękę i zamierza wyjść. Hrabia go powstrzymuje.)*

**Hrabia**

Spokojnie, nie tak szybko…

**Figaro**

Ludzie czekają na mnie.

**Hrabia**

Spokojnie, nie tak szybko,

Musisz rozwiać moje wątpliwości

Zanim odejdziesz.

**Hrabina, Figaro i Zuzanna**

*(na stronie)*

Niełatwa sytuacja,

Nie wiadomo jak to się skończy, itd.

**Hrabia**

*(na stronie)*

Sprytnie me karty

Rozegrać muszę, itd.

**Hrabia**

*(Pokazuje Figaro liścik, który otrzymał od don Basilia. Figaro udaje, że go czyta.)*

Poznajesz, panie Figaro,

Ten liścik?

**Figaro**

Nie poznaję!

**Zuzanna**

*(do Figara)*

Nie poznajesz?

**Figaro**

Nie!

**Hrabina**

*(do Figara)*

Nie poznajesz?

**Figaro**

Nie!

**Hrabia**

*(do Figara)*

Nie poznajesz?

**Figaro**

Nie!

**Hrabia, Hrabina i Zuzanna**

Nie poznajesz?

**Figaro**

Nie, nie, nie!

**Zuzanna**

Nie dałeś go don Basiliowi?

**Hrabina**

Żeby go przekazał…

**Hrabia**

Rozumiesz?

**Figaro**

O rany, rany!

**Zuzanna**

I nie pamiętasz, że mały bawidamek…

**Hrabia**

Dziś wieczór w ogrodzie…

**Hrabia**

Już rozumiesz…

**Figaro**

Nic podobnego.

**Hrabia**

Na próżno kluczysz i szukasz wymówek,

Twoja gęba już cię zdradziła.

Widzę, że kłamiesz.

**Figaro**

*(do Hrabiego)*

Kłamie moja gęba, nie ja!

**Hrabina i Zuzanna**

*(do Figara)*

Niepotrzebnie się wysilasz.

Już zdradziłyśmy tajemnicę

I sprawa zakończona.

**Hrabia**

Co odpowiesz?

**Figaro**

Nic, nic!

**Hrabia**

Więc przyznajesz?

**Figaro**

Nie przyznaję!

**Hrabina i Zuzanna**

*(do Figara)*

Zamilcz, tępy głupcze,

Komedia skończona.

**Figaro**

Żeby zakończyła się szczęśliwie

Zgodnie z teatralnym zwyczajem,

*(ujmuje Zuzannę pod rękę.)*

Musi zwieńczyć ją

Uroczystość weselna.

**Zuzanna, Figaro i Hrabina**

*(do Hrabiego)*

Panie, nie stój na przeszkodzie

Spełnienia ich/naszych pragnień.

**Hrabia**

*(na stronie)*

Marcelino, Marcelino,

Dlaczego się spóźniasz?

**Scena XI**

![trans](http://piotrpaszkiewicz.com/wp-includes/js/tinymce/plugins/wordpress/img/trans.gif)

**Scena XI**

*Hrabina, Hrabia, Zuzanna, Figaro i Antonio*

*(Wchodzi ogrodnik Antonio, nieco pijany, niosąc donicę z połamanymi goździkami.)*

**Antonio**

*(wściekły)*

Ach, panie… panie…

**Hrabia**

*(z niepokojem)*

Co się stało?

**Antonio**

Co za bezczelność! Kto to zrobił? Kto to był?

**Hrabia, Hrabina, Figaro i Zuzanna**

*(z niepokojem)*

Co mówisz, o co chodzi, co się stało?

**Antonio**

Posłuchajcie!

**Hrabia, Hrabina, Figaro i Zuzanna**

Mów szybciej!

**Antonio**

Z balkonu wychodzącego na ogród

Widziałem już wyrzucane najróżniejsze rzeczy,

Ale przed chwilą stało się coś gorszego,

Bo mój panie, zobaczyłem wyrzuconego człowieka.

**Hrabia**

*(żywo)*

Z balkonu?

**Antonio**

*(pokazując rozbitą donicę)*

Proszę spojrzeć na te goździki!

**Hrabia**

Do ogrodu?

**Antonio**

Tak!

**Zuzanna i Hrabina**

*(cicho do Figara)*

Figaro, uwaga!

**Hrabia**

Co ja słyszę?

**Hrabina, Figaro i Zuzanna**

*(na stronie)*

Bardzo się zdenerwował.

*(głośno)*

Co tu robi ten pijak?

**Hrabia**

*(gwałtownie, do Antonia)*

Więc jakiś człowiek… ale gdzie jest?

**Antonio**

Łobuz uciekł jak szczur

I ani się obejrzałem a już go nie było.

**Zuzanna**

*(cicho do Figara)*

Wiedziałeś, że paź…

**Figaro**

*(cicho do Zuzanny)*

Wszystko wiem. Widziałem go.

*(Śmieje się głośno.)*

Ha ha ha!

**Hrabia**

*(do Figara)*

Cicho tam.

**Antonio**

*(do Figara)*

Z czego się śmiejesz?

**Figaro**

*(do Antonia)*

Jesteś wstawiony od rana do wieczora!

**Hrabia**

*(do Antonia)*

Powtórz, powtórz,

Człowiek wypadł z balkonu?

**Antonio**

Z balkonu.

**Hrabia**

Do ogrodu?

**Antonio**

Do ogrodu.

**Zuzanna, Hrabina i Figaro**

Ależ panie, wino przemawia przez niego.

**Hrabia**

*(do Antonia)*

Nie przerywaj.

Nie widziałeś jego twarzy?

**Antonio**

Nie widziałem.

**Zuzanna i Hrabina**

*(cicho do Figara)*

Figaro, słyszysz?

**Figaro**

*(do Antonia)*

Dość, awanturniku, już zamilknij!

*(dotykając z niesmakiem kwiatów)*

Cały ten wrzask o nic.

Jeśli już musicie wiedzieć,

To ja stamtąd wyskoczyłem!

**Hrabia**

Kto? Ty?

**Hrabina i Zuzanna**

*(na stronie)*

Tęga głowa! Jaki spryt!

**Figaro**

Co za problemy!

**Hrabia**

Nie mogę w to uwierzyć.

**Antonio**

*(do Figara)*

Kiedy tak przytyłeś?

Kiedy skakałeś byłeś znacznie mniejszy.

**Figaro**

To normalne kiedy się skacze.

**Antonio**

Kto tak twierdzi?

**Zuzanna i Hrabina**

*(na stronie)*

Ten dureń będzie się upierał?

**Hrabia**

*(do Antonia)*

Co mówiłeś?

**Antonio**

Mi on wyglądał na chłopca…

**Hrabia**

*(gwałtownie)*

Cherubin!

**Zuzanna i Hrabina**

*(na stronie)*

Przeklętnik!

**Figaro**

*(ironicznie)*

W tej chwili

Siedzi na koniu

W drodze do Sewilli.

**Antonio**

*(z naiwną prostotą)*

Nie, to nie tak. Żaden koń

Z nim nie wyskoczył.

**Hrabia**

Skończyła się moja cierpliwość!

Koniec tej szopki!

**Hrabina i Zuzanna**

*(na stronie)*

Wielkie nieba, jak to się skończy?

**Hrabia**

*(do Figara)*

Więc to ty…

**Figaro**

*(z nonszalancją)*

Wyskoczyłem.

**Hrabia**

Ale dlaczego?

**Figaro**

Przestraszyłem się…

**Hrabia**

Czego się przestraszyłeś?

**Figaro**

*(wskazując na pokoje panien służących)*

Byłem tam,

Czekając na tą śliczną buzię…

Kiedy nagle usłyszałem niespodziewany hałas.

Pan krzyczał… pomyślałem o liściku…

Więc wyskoczyłem ogłupiony strachem

*(masując stopę jakby obolałą)*

I skręciłem nogę upadając.

**Antonio**

Więc to pewnie twoje papiery,

Które zgubiłeś…

*(Podaje Figaro kilka zwiniętych kartek papieru. Hrabia mu je odbiera.)*

**Hrabia**

Daj mi je!

**Figaro**

*(cicho do Zuzanny i Hrabiny)*

Wpadłem w pułapkę.

**Zuzanna i Hrabina**

*(cicho do Figara)*

Figaro, uwaga!

**Hrabia**

*(Rozwija dokument, potem natychmiast zwija go z powrotem.)*

Powiedz mi, co to za dokument?

**Figaro**

*(Wyciąga kilka kartek z kieszeni i udaje, że je przegląda.)*

Momencik, mam ich tyle, proszę zaczekać.

**Antonio**

Może to zestawienie jego długów?

**Figaro**

Nie, lista karczmarzy.

**Hrabia**

*(do Figara)*

Mów.

*(do Antonia)*

A ty daj mu spokój.

**Hrabina, Zuzanna i Figaro**

*(do Antonia)*

Daj mu/mi spokój i wyjdź.

**Antonio**

Dobra, pójdę, ale jeśli jeszcze raz cię znajdę…

*(wychodzi)*

**Figaro**

Idź, idź i tak się cię nie boję.

**Hrabia**

*(Rozwija dokument, potem zwija go na nowo. Do Figara.)*

Więc?…

**Hrabina**

*(do Zuzanny, cicho)*

Wielkie nieba! Patent pazia!

**Zuzanna**

*(cicho do Figara)*

Dobry Boże, patent!

**Hrabia**

*(do Figara, ironicznie)*

Śmiało!

**Figaro**

*(udając, że nagle sobie coś przypomniał)*

Ja zapominalski!

To jest patent,

Który dał mi chłopak.

**Hrabia**

Po co?

**Figaro**

*(zbity z tropu)*

Brakuje mu…

**Hrabia**

Brakuje mu…

**Hrabina**

*(cicho do Zuzanny)*

Pieczęci!

**Zuzanna**

*(cicho do Figara)*

Pieczęci!

**Hrabia**

*(do Figara, który udaje, że się zastanawia)*

Odpowiedz.

**Figaro**

Jest w zwyczaju…

**Hrabia**

Dość tego, nie wiesz o co chodzi?

**Figaro**

Jest w zwyczaju pieczętować patenty.

**Hrabia**

*(Spogląda i widzi, że brakuje pieczęci. Drze papier. Na stronie.)*

Ten łajdak doprowadza mnie do szału,

Nic z tego nie rozumiem, tak, itd.

*(Wściekły wyrzuca papier.)*

**Hrabina i Zuzanna**

*(na stronie)*

Jeśli przeczekam tę burzę

Może jednak nie spotka mnie katastrofa, nie, itd.

**Figaro**

*(na stronie)*

Na próżno dyszy i tupie!

Biedak wie mniej niż ja, itd.

**Scena XII**

![trans](http://piotrpaszkiewicz.com/wp-includes/js/tinymce/plugins/wordpress/img/trans.gif)

**Scena XII**

*Hrabina, Hrabia, Zuzanna, Figaro, Marcelina, Bartolo i Basilio*

**Marcelina, Basilio i Bartolo**

*(wchodząc, do Hrabiego)*

Sprawiedliwy panie,

Błagamy cię, wysłuchaj nas.

**Hrabia**

*(na stronie)*

Przyszli mnie pomścić.

Już czuję ulgę.

**Zuzanna, Hrabina i Figaro**

*(na stronie)*

Przyszli pokrzyżować moje plany.

Jak temu zaradzić?

**Figaro**

*(do Hrabiego)*

To troje durniów,

O co im może teraz chodzić?

**Hrabia**

Dość tego zamieszania.

Niech każdy się wypowie.

**Marcelina**

Przyrzeczenie małżeństwa

On zawarł w tym kontrakcie,

A ja żądam, żeby to zobowiązanie

Zostało wypełnione.

**Hrabina, Figaro i Zuzanna**

Co? Co?

**Hrabia**

Wszyscy cicho!

Ja sprawę rozsądzę.

**Bartolo**

Jako jej adwokat

Przybywam w jej obronie.

Słuszności jej żądań

Zaraz dowiodę.

**Hrabina, Figaro i Zuzanna**

To łajdak!

**Hrabia**

Wszyscy cicho!

Ja sprawę rozsądzę.

**Basilio**

Jako człowiek światowy

Przybywam żeby zeznać,

Że on obiecał ją poślubić

W zamian za pożyczkę.

**Hrabina, Figaro i Zuzanna**

To troje szaleńców, itd.

**Hrabia**

Cisza wszyscy! Zobaczymy,

Przeczytamy kontrakt,

Wszystko załatwimy porządnie.

**Hrabia, Marcelina, Bartolo i Basilio**

*(na stronie)*

Piękny cios, piękny przypadek!

Zwycięstwo jest w zasięgu ręki.

Jakieś łaskawe bóstwo

Musiało ich/nas tutaj sprowadzić!

**Hrabina, Figaro i Zuzanna**

Jestem zmieszana/y, ogłupiała/y,

Zrozpaczona/y i niespokojna/y!

Z pewnością jakiś diabeł

Musiał ich tutaj sprowadzić!

**Koniec aktu II**

### Czy artykuł się podobał?

                                             Wyślij Anuluj   Dziękuję za opinię!
