BWV 24
Spis treści

Spis treści wpisu

Kategorie: Muzyka

Ein ungefärbt Gemüte

Serce skłonne do szczerości

BWV 24 – kantata na IV niedzielę po Trójcy Świętej opracowana na alt, tenor i bas, zespół wokalny, obój I+II, obój díamore I+II, trąbkę, smyczki i basso contiuno

Odtwórz film na temat Nakładka wideo z cieniem

We wszystkich opracowaniach posługuję się materiałami pochodzącymi z serwisu Kantaty Jana Sebastiana Bacha Po Polsku. Zapraszam do kategorii, którą obecnie będę rozwijał do wypełnienia wszystkich 200 opracowań Kantat kościelnych Jana Sebastiana Bacha wykorzystując audycje nagrane w II programie Polskiego Radia prof. Mirosława Perza.

Do opracowania tej kantaty skorzystałem z tłumaczeń Armina i Andrzeja Teske, oraz tekstów omówień z niemieckojęzycznego serwisu bachipedia.org.

200 Kantat
200 Kantat Jana Sebastiana Bacha

BWV 24 – Chociaż kantata “Serce skłonne do szczerości”, została po raz pierwszy wykonana 20 czerwca 1723 r. w Lipsku to jest ona związana w tonie z kantatami weimarskimi Bacha, być może w celu zapewnienia stylistycznej jedności z kantatą BWV 185, “O serce wypełnione miłosierdziem i miłością wieczną”, która została ponownie wykonana podczas tego samego nabożeństwa. Libretto Erdmanna Neumeistera, które kolejno gani i uwodzi, przygotowuje grunt pod niewątpliwie moralizatorską kantatę, która doskonale nadawała się do wykonywania w miastach handlowych Lipsk i Hamburg.

Zarówno treść dzieła jak też i napisana przez mistrza Bacha muzyka do wybranych dla kantaty słów jest bardzo poruszająca. Bardzo oczyszczająca,
bo przez słowa kantaty i muzykę
dokonuje się jakby intymna spowiedź.

BWV 24 – wprowadzenie

Kantata 24, której niemiecki tytuł Ein ungefärbt Gemüte znaczy po polsku “Serce skłonne do szczerości”, jest dziełem napisanym na czwartą niedzielę po Trójcy Świętej. Słowa tej kantaty są inspirowane fragmentami Ewangelii Mateusza i Listu do Rzymian, a ich głównym tematem jest walka między prawdą a fałszem, między szczerością a obłudą.
 
Bach stworzył muzykę, która doskonale oddaje ten konflikt i emocje towarzyszące ludzkiemu sumieniu. Kantata składa się z sześciu części: dwóch arii, dwóch recytatywów i dwóch chorałów. W każdej z nich możemy usłyszeć różne instrumenty i głosy, które razem tworzą harmonijną i bogatą całość.

BWV 24 – Ckliwe momenty

Jednym z najbardziej poruszających momentów jest aria basu “Treue Seele, lass dich leiten”, czyli “Wierna duszo, daj się prowadzić”. W tej arii bas śpiewa o tym, jak trzeba być wiernym Bogu i prawdzie, nawet jeśli to oznacza cierpienie i prześladowanie. Muzyka jest pełna napięcia i dramatyzmu, a bas wspierany jest przez skrzypce i obój.
 
 
Mam nadzieję, że spodobała ci się moja recenzja kantaty 24 Bacha. Jest to jedno z moich ulubionych dzieł tego kompozytora i chciałem się nim podzielić z wami. Jeśli masz jakieś pytania lub uwagi, to napisz mi w komentarzu. A jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o muzyce klasycznej, to zapraszam cię do śledzenia mojego bloga. Dziękuję za uwagę i do następnego razu!
Aria wprowadzająca ma niezwykle chwytliwy charakter, a soliście altowemu towarzyszy partia continuo, która przeplata się z spokojnymi krokami i gwałtownymi ruchami. Powtarzające się nuty strun unisono również mogą być interpretowane jako kręty chód lub szydercza postawa – ale równie dobrze mogą oznaczać naturalną zdrowotność prostego obywatela Turyngii, który swoją “wiarą i życzliwością” ujawnia pewien urok “przed Bogiem i ludźmi”, a nawet ośmiela się wybrać sporny kierunek na “kompasie życia”. Rzeczywiście, ten niewyszukany, ale życzliwy facet może być autoportretem samego Bacha. Jednak motyw “nieskrywany” przywodzi również na myśl szlachetną prostotę wyidealizowanych przodków, jak na przykład u Telemanna, którego “Ouvertüre des Nations anciennes et modernes” było pozornie kompozycją na zamówienie dla starożytnych ludów germańskich. Taki topos, charakter, oddaje stereotyp niemieckiego postrzegania siebie we wczesnych czasach nowożytnych – tożsamości opartej na wyraźnym odcięciu się od zmienności obcego papieża i służalczego przymilania się na hiszpańsko-habsburskim dworze cesarskim.
Recytatyw tenorowy podnosi wówczas dyskurs moralny na mocny poziom. W tym kontekście rzadka cnota “szczerości” jest wyróżniana jako jedno z “najłaskawszych błogosławieństw Boga”, któremu następnie przeciwstawia się pesymistyczne rozumienie człowieczeństwa – tylko Bóg może nas uchronić przed naszym “złym wymysłem”. Prowadzi to do konkluzji arioso, wyrażonej z pełną łaską cnoty, która głosi złotą zasadę: “Odciśnij na sobie postać, którą chcesz mieć bliźniego swego”. Chór tutti następnie wzmacnia to przesłanie wersetem biblijnym z Mateusza 7:12, w końcu wykorzystując pełne brzmienie chóru i orkiestry oraz dodając solową trąbkę. Z tą podwójną oprawą tekstu Bach powraca do udanego podejścia ze swoich pierwszych kantat lipskich, które często składały się z par preludium koncertującego i fugi wokalnej, która sukcesywnie zwiększała wokal (solówki wokalne + instrumenty + wokalne ripieno). Chór ten, przypominający zbiorowe upominanie, działa więc jak odroczona “część otwierająca” kantaty; Złożoność kolejnych wpisów przywołuje trudność prawdziwego spojrzenia na konflikty oczami innych.
Ustawiony przy akompaniamencie ciosów przypominających młot, recytatyw basu atakuje diabelski występek hipokryzji, zanim weźmie fałsz do porządku. W quasi bufonowatych zwrotach akcji muzyka demaskuje “potwory” przebrane za anioły, a także przysłowiowego “wilka w owczej skórze”. Konkluzja arioso “Niech Bóg chroni mnie teraz przed tym” zbliża się zatem do obłudnej teatralności, która przypomina karykaturę świętoszkowatego kazalnika.
Nastrojowi temu przeciwstawia się w arii tenorowej hermetyczny świat “zaufania i prawdy”, który jednak promieniuje ciepłem przez łagodną barwę obojów d’amore. Tutaj słuchacz może wycofać się z targowiska do przytulnego pokoju – być może takiego, w którym łaska jest odmawiana nad skromnym, ale pięknie przygotowanym posiłkiem. Podczas gdy naśladowcze wpisy sugerują naśladowców Chrystusa, motyw wstrząsów, skoków w dół gra na trudności życia w cnocie. Ostatecznie aria przekazuje, że tylko jedność słowa i czynu może uczynić nas “podobnymi Bogu i aniołom”; Użycie przez otoczenie formy przelotowej zamiast formy dacapo jest trafnym odzwierciedleniem tego przesłania.
Co zaskakujące, modlitwa chorałowa “O Boże, sprawiedliwy Boże” nie jest osadzona w prostej czteroczęściowej harmonii, ale zamiast tego zawiera bogatą orkiestrację i epizody instrumentalne, które, szczególnie poprzez niskie powtarzające się nuty partii trąbki, przypominają część otwierającą – w rzeczywistości Bach traktuje ten chorał z bogactwem i czułością, która jest niemal prorocza dla Mendelssohna. W tym otoczeniu ujawnia się wewnętrzna radość wielkodusznego ducha, podczas gdy przeplatane westchnienia sugerują trudność przestrzegania nakazów Neumeistera dla jego trzody. Gęsta progresja melodyczna, którą Bach przypisuje “nieskażonej” duszy, przywołuje grupę pielgrzymów stłoczonych w modlitwie przeciwko burzy; Następnie chorał kończy się przedłużoną frazą porywającej czułości. Możemy tylko spekulować, czy kupcy i mistrzowie cechowi w Lipsku ostatecznie uregulowali swój rachunek z Królestwem Niebieskim – Bach i Neumeister ze swej strony robili wszystko, co mogli, aby uhonorować te długi, a czyniąc to, dotarli poza starożytne plemiona germańskie do wszystkich chrześcijan.
81 / 100

twój komentarz