To jest konfrontacja!
#Experimental zbiera 50 utworów / albumów, które w różnych dekadach i na różnych kontynentach zadawały to samo pytanie: co jeśli dźwięk nie musi być ładny, melodyjny, nawet przyjemny?
- Zaczynamy od ciszy – John Cage „4’33” (1952) – bo czasem najgłośniejszy jest brak dźwięku.
- Potem Schaeffer i Stockhausen otwierają laboratorium taśm magnetofonów i elektroniki: Études de bruits, Gesang der Jünglinge, Poème électronique – narodziny muzyki z hałasu.
- Xenakis i Penderecki idą dalej – matematyczna brutalność Metastaseis i Threnody for the Victims of Hiroshima, gdzie orkiestra staje się bronią masowego rażenia.
- Lata 60.–70. to eksplozja wolności: Free Jazz Ornette’a Colemana i Alberta Aylera, kosmiczne wizje Sun Ra, dadaistyczny chaos Captain Beefheart i Franka Zappy.
- Potem industrialny młot: Throbbing Gristle, Einstürzende Neubauten, Whitehouse, Merzbow – dźwięk jako akt agresji i transgresji.
- Coil, Current 93, Nurse With Wound – mroczna, ezoteryczna strona eksperymentu.
- Lata 90.–00. to już totalna dekonstrukcja: Ryoji Ikeda i Otomo Yoshihide redukują muzykę do impulsów i testów wzorca, The Caretaker zamyka koło – pamięć, degradacja, koniec czasu w Everywhere at the End of Time.
- W środku Björk, Scott Walker, Talk Talk, Swans – artyści, którzy zabrali pop/rock na skraj i nie wrócili tacy sami.
To 50 przystanków na trasie, która nigdy się nie kończy. Słuchaj uważnie. Albo nie słuchaj wcale – Cage by to zrozumiał.