Słońce razi w oczy, ale to noc pozwala dostrzec gwiazdy. Tag #Dark to podróż do jądra ciemności – tam, gdzie rodzą się demony i najgłębsze prawdy. Od smołowatych riffów Black Sabbath, przez industrialny chłód Nine Inch Nails, aż po duszny, kinowy niepokój Davida Lyncha. Muzyka dla tych, którzy mają odwagę zgasić światło.
Playlista brzmieniowego tagu – Dark dostępna w dwóch formatach. Lista odtwarzania audio Spotify, a lista wideo – YouTube. Obie docelowo po 50 utworów.
Mrok w muzyce to nie jest po prostu brak światła. To gęsta, namacalna materia. To przestrzeń, w której lęk spotyka się z fascynacją, a to, co przerażające, staje się dziwnie pociągające.
Tag #Dark otwiera drzwi, które na co dzień wolimy trzymać zamknięte. Wszystko zaczyna się od dzwonu w strugach deszczu u Black Sabbath – momentu, w którym rock stracił niewinność. Znajdziesz tu ciężar gatunkowy Slayer i Pantery, który miażdży kości, ale też wyrafinowaną, gotycką elegancję Bauhaus i The Cure, gdzie mrok jest jak aksamitna zasłona.
Ale ciemność ma też oblicze psychologiczne. Nine Inch Nails i Massive Attack zabierają nas w podróż do wnętrza umysłu, gdzie pulsuje lęk i obsesja. Nick Cave i Tom Waits snują opowieści noir, w których diabeł czai się na rozstaju dróg, a Leonard Cohen w swoim pożegnaniu szepcze: „You Want It Darker”.
Na samym dnie tej studni czekają eksperymenty – dźwiękowe ściany Sunn O))) i Swans, które nie są już tylko muzyką, ale fizycznym doświadczeniem nicości. Ta playlista nie służy do poprawy humoru. Ona służy do konfrontacji. Czasem trzeba spojrzeć w otchłań, żeby sprawdzić, czy otchłań też na nas patrzy