Powaga jest przereklamowana. Czasami najzdrowszą rzeczą, jaką możesz zrobić dla swojej psychiki, jest wyłączenie analizy i pozwolenie sobie na bycie absolutnie beztroskim.
Tag #Playful to strefa wolna od patosu. Królami są tu ekscentrycy: The B-52’s w „Love Shack” i Devo udowadniają, że kicz może być sztuką, a dobra zabawa nie wymaga logicznego uzasadnienia. To miejsce, gdzie Beck ogłasza się „Loserem” z dumnie podniesionym czołem, a Gorillaz zacierają granicę między wirtualną kreskówką a popowym hitem.
Ale zabawa to też inteligentny żart. Znajdziesz tu mistrzów satyry – Weird Al Yankovica czy The Lonely Island – którzy przypominają, że śmiech to też muzyka. Z drugiej strony mamy czystą, indie-popową dopaminę od MGMT, Phoenix czy Foster the People. To utwory, które mają w sobie energię dziecięcego placu zabaw: są szybkie, kolorowe i niemożliwe do zatrzymania.
Ta playlista to zaproszenie do tańca w ruinach powagi. Pozwól sobie na odrobinę nonsensu. Bądź dziwny, bądź głośny, bądź sobą w wersji, która nie musi nikomu niczego udowadniać.