50s czyli tag traktujący o latach pięćdziesiątych. Dekadzie, która zmieniła muzykę na zawsze – narodziny rock and rolla, pojawienie się kultury młodzieżowej, moment gdy muzyka stała się narzędziem generacyjnego buntu i tożsamości. Po mroku II wojny światowej, Ameryka i świat potrzebowały radości, energii, nadziei – muzyka lat pięćdziesiątych dostarczyła tego wszystkiego. To była dekada elektryfikacji, komercjalizacji i demokratyzacji muzyki – moment gdy czarna muzyka rhythm and blues skrzyżowała się z białym country, tworząc zupełnie nowe brzmienie.
Rock and roll eksplodował w połowie dekady jak bomba kulturowa. Chuck Berry, Little Richard, Jerry Lee Lewis, Fats Domino – ci pionierzy stworzyli język muzyczny, który zdominuje następne dekady. Chuck Berry „Johnny B. Goode” z jego ikonicznym gitarowym riffem i tekstem o chłopaku z prowincji który zostaje gwiazdą – to była muzyka nadziei i możliwości. Berry wprowadził gitarę jako centralne narzędzie rocka, jego duck walk stał się legendą, jego piosenki były manifestem młodzieżowej energii. Little Richard krzyczał i młócił pianino z maniacką intensywnością – „Tutti Frutti”, „Long Tall Sally” były sonicznymi atakuami na konserwatywne wartości. Jerry Lee Lewis podpalał pianina dosłownie i metaforycznie – „Great Balls of Fire” było skandaliczne i ekscytujące.
Elvis Presley zmienił wszystko. Gdy pojawił się w telewizji Ed Sullivana w 1956, kamerzyści mieli zakaz pokazywania jego bioder – jego ruchy uznano za nieprzyzwoite. Ale młodzież oszalała. Elvis połączył czarny rhythm and blues z białym country i dodał swój niesamowity wygląd i charyzmatyczną osobowość. „Heartbreak Hotel”, „Hound Dog”, „Jailhouse Rock” – te piosenki definiowały nową erę. Sam Phillips z Sun Records podobno powiedział, że jeśli znajdzie białego chłopaka który potrafi śpiewać jak czarny, zarobi miliony – znalazł Elvisa. Kontrowersja wokół apropriacji kulturowej trwa do dziś, ale wpływ Elvisa na kulturę jest niezaprzeczalny.
Doo-wop był słodszą stroną lat pięćdziesiątych – vokalne harmonie grup takich jak The Platters, The Drifters, Frankie Lymon and the Teenagers. Te grupy często występowały na rogach ulic, w hallach szkół, doskonalili harmonie bez instrumentów. „Why Do Fools Fall in Love”, „Only You”, „Earth Angel” – piosenki romantyczne, słodkie, nostalgie. Doo-wop miał charakterystyczny sound – czyste harmonie, nonsensowe sylabiczne wokalizy dające gatunek nazwę, proste akompaniamenty. To była muzyka nastolatków dla nastolatków – pierwszy taniec, pierwsza miłość, niewinność przed burza lat sześćdziesiątych.
Blues i rhythm and blues ewoluowały w latach pięćdziesiątych. Muddy Waters, Howlin’ Wolf, John Lee Hooker – Chicago blues elektryfikował się, stając się głośniejszym, bardziej miejskim. B.B. King z jego ekspresyjną grą gitarową definiował nowoczesnego bluesmana. Ray Charles zaczynał fuzję gospelu z bluesem, tworząc soul music. Sam Cooke przechodził z gospel do pop, jego aksamitny głos i piękne piosenki („You Send Me”) pokazywały że czarni artyści mogą crossover do mainstreamu.
Country music w latach pięćdziesiątych widziała narodziny rockabilly – fuzji country z rock and rollem. Carl Perkins, Johnny Cash (wczesne nagrania Sun Records), Buddy Holly – mieszali country twang z rockowym rytmem. „Blue Suede Shoes” Perkinsa, „That’ll Be the Day” Holly’ego – klasyki bridging country i rock. Hank Williams, największy country artysta dekady, umarł tragicznie w 1953 wieku 29 lat, ale zostawił legacy piosenkarstwa country – „Your Cheatin’ Heart”, „I’m So Lonesome I Could Cry” – czysta emocjonalna szczerość.
Jazz w latach pięćdziesiątych był w pełnym rozkwicie – bebop ewoluował w cool jazz i hard bop. Miles Davis „Kind of Blue” (1959) to najpopularniejszy jazzowy album wszech czasów – modalna improwizacja, spacious, piękna. Dave Brubeck „Take Five” z jego nietypowym metrum 5/4 stał się jazzowym standardem. Charlie Parker (który umarł w 1955) zostawił niesamowity legacy bebopowych innowacji. Ella Fitzgerald nagrywała Songbook series, uwieczniając Great American Songbook.
Teen idols pojawili się pod koniec dekady – czyści, bezpieczni, przystojni chłopcy dla rodziców którzy byli przerażeni Elvisem. Pat Boone, Frankie Avalon, Fabian – ich muzyka była łagodniejsza, mniej zagrażająca. Pat Boone cover’ował czarne rhythm and blues piosenki, whitewashing je dla białych odbiorców – problematyczne, ale komercyjnie skuteczne. American Bandstand z Dickem Clarkiem stał się platformą dla tych artystów.
Technologia lat pięćdziesiątych kształtowała brzmienie. Rozwój magnetofonów taśmowych pozwalał na lepszą jakość nagrań i eksperymenty z przesterowaniem. Sam Phillips w Sun Records używał slapback echo, który stał się charakterystyczny dla rockabilly sound. Transistorowe radia stały się popularne – młodzież mogła słuchać muzyki prywatnie, bez kontroli rodziców. Vinyl 45 RPM single pozwalał na dystrybucję individual songs, nie whole albums.
Segregacja rasowa w Ameryce mocno wpływała na muzykę lat pięćdziesiątych. Stacje radiowe były segregowane – „race music” vs. muzyka biała. Rock and roll początkowo był skandaliczny bo mieszał rasy – czarne brzmienia śpiewane przez białych wykonawców, młodzież różnych ras tańcząca razem. To była jedna z sił prowadzących do ruchu praw obywatelskich – muzyka jako most między rasami.
Moda lat pięćdziesiątych nierozerwalnie związana z muzyką – poodle skirts i saddle shoes dla dziewczyn, greaser look (skórzane kurtki, zakręcone włosy) dla chłopców którzy kochali rock and roll. Bobby soxers krzyczały na koncertach. Jukeboxy w milkbarach i dinerach były centrami społecznymi dla nastolatków.
Opór establishmentu był intensywny. Kościoły, szkoły, rodzice przerażeni byli rock and rollem. Płyty były publicznie palone. Artyści byli aresztowani za obsceniczne występy. Chuck Berry spędził czas w więzieniu. Jerry Lee Lewis kariera została zniszczona gdy odkryto że poślubił swoją trzynastoletnią kuzynkę. Moralny panic wokół muzyki młodzieżowej był realny – społeczeństwo czuło że traci kontrolę nad młodym pokoleniem.
Wpływ lat pięćdziesiątych jest niezmierzalny. Praktycznie każdy gatuntek współczesnej muzyki popularnej ma korzenie w tej dekadzie. Rock and roll dał początek rockowi, który dał heavy metal, punk, alternative. Rhythm and blues ewoluował w soul, funk, hip-hop. Country rock stał się własnym gatunkiem. Nawet współczesny pop zawdzięcza strukturę verse-chorus-verse i fokus na melodii piosenkom lat pięćdziesiątych.
Nostalgia dla lat pięćdziesiątych była massive w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Film „American Graffiti” (1973) i musical „Grease” (1978) idealizowały erę. Oldies radio stations grały nonstop hity z lat pięćdziesiątych. Każde pokolenie od tego czasu miało okres fascynacji dekadą – retro diners, vintage cars, rockabilly revival bands.
Filozoficznie lata pięćdziesiąte reprezentują moment niewinności przed cynizmem lat późniejszych. Po traumie wojny, przed traumą Wietnamu i zamieszek, była krótka chwila optymizmu, prosperity, nadziei. Muzyka chwytała tę energię – młoda, żywa, pełna możliwości. Oczywiście ta niewinność była iluzją – segregacja, zimna wojna, konformizm były ciemnymi stronami dekady. Ale muzyka oferowała escape i wyraz dla młodego pokolenia szukającego własnego głosu. Lata pięćdziesiąte były narodzinami teenager jako kategorii kulturowej – i muzyka była ich językiem, manifestem, rewolucją. To była dekada która udowodniła że muzyka może zmieniać świat.