Witaj w muzyce, która nie udaje. Tu nie ma studyjnego poleru, kompresji ani wygładzania
jest za to brud, zniekształcenia, pot i szczerość, która boli.
To nie jest playlista do słuchania podczas relaksu. To wybuch: od garażowego chaosu The Stooges i MC5,
przez surowy blues Howlin’ Wolfa i Muddy’ego Watersa,
po grungeNirvany, hardcore Fugazi i współczesny gniew IDLES.
#Raw to muzyka taka, jaka jest – nieoszlifowana, agresywna i cholernie prawdziwa.
To produkcja, w której niedoskonałość jest celem. Brudne gitary, surowy wokal,
minimalne nakładki, dużo przesteru i zero kompromisów. Muzyka, która nie chce brzmieć „ładnie” – chce uderzyć prosto w twarz.
#Raw to nie wada produkcyjna. To wybór.
To muzyka, która nie chce być ładna – chce być prawdziwa.